Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurczak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 27 czerwca 2013

Quesadilla z kurczakiem i spóźnione 1. urodziny bloga

Witajcie :) Od początku tygodnia męczy mnie choróbsko, przez co trochę się zaniedbałem z gotowaniem i wrzucaniem nowych przepisów. Dodatkowo wczoraj późnym wieczorem zorientowałem się, że właśnie przegapiłem pierwsze urodziny mojego bloga. Jak ten czas szybko leci. Cieszę się, że udało mi się wyrwać z okresu letargu i blog nie umarł śmiercią naturalną ;) Jednak wystarczyło się tylko przełamać, zacząć znowu gotować i wymyślać nowe dania, a później poszło z górki. Nowe pomysły przychodzą same, a ja się denerwuję, że nie zawsze mam czas wszystkie zrealizować. Z okazji pierwszych urodzin chciałbym przede wszystkim podziękować Wam, wszystkim moim czytelnikom, bo bez Was pewnie już dawno przestałbym cokolwiek publikować. Dziękuję, że jesteście i do mnie zaglądacie :)
No dobrze, dosyć gadania, czas na przepis. Quesadilla z kurczakiem i sosem salsa miała się pojawić na blogu zaraz po przepisie na salsę, ale oczywiście nie wyszło, więc jest dopiero dzisiaj. Danie jest bardzo proste i szybkie do przygotowania. Świetnie sprawdza się jako przekąska na ciepło, jak i na zimno, np. zabrana do pracy.

środa, 12 czerwca 2013

Pieczony kurczak z rabarbarem

Ostatnio myśląc co bym zjadł i na co mam ochotę do głowy przyszedł mi kurczak. Wprawdzie dla siebie najczęściej przygotowuję udka, a właściwie jedno udko, ale postanowiłem postawić na całego kurczaka, bo zawsze coś z niego zostanie, a wszyscy dobrze wiemy, że takie mięso można wykorzystać na mnóstwo sposobów. Mając już bazę zacząłem myśleć nad resztą. Myśląc o nadzianiu kurczaka cytryną, co już kiedyś robiłem, olśniło mnie, że przecież mamy sezon na rabarbar. A że rabarbar jest kwaśny, a właściwie cierpki stwierdziłem, że świetnie się sprawdzi przy kurczaku. Reszta składników jest bardzo prosta, bo nie chciałem niczym zagłuszać nowego eksperymentu. Zwłaszcza, że do tej pory rabarbar gościł w mojej kuchni tylko w wydaniu na słodko. Kurczak wyszedł super soczysty i delikatny, ale to sosik z pieczenia mnie urzekł. Słodko-kwaśny, świetnie pasował do kurczaka, a dodatkowo sam się zagęścił miąższem rabarbaru, który rozgotował się pod kurczakiem na puree. Mimo że na jednym ze zdjęć na talerzu jest pieczony rabarbar to muszę przyznać, że raczej nie polecam, jednak wystarczy, że oddał co miał najlepszego mięsu i sosowi. 

piątek, 15 marca 2013

Makaron w sosie z kurczakiem, cukinią i suszonymi pomidorami

Od jakiegoś czasu mam fazę na punkcie makaronów. Przede wszystkim skupia się to na spędzaniu 15 minut przy stoisku z produktami azjatyckimi i oglądaniu różnych nietypowych makaronów. Ale zawsze zaglądam też do stoiska z tradycyjnymi makaronami w poszukiwaniu nowych, ciekawych kształtów. Moim marzeniem jest fussili lunghi, czyli długie świderki, które zobaczyłem w najnowszym programie Nigelli i od razu się w nich zakochałem. Pieszczotliwie nazywane kablami od telefonu są przeze mnie poszukiwane od jakiegoś czasu, niestety bezskutecznie. Jeśli ktoś spotkał się z takim makaronem to proszę, niech da mi znać. Ale wracając do tematu. Wczoraj wypatrzyłem makaron, który przykuł moją uwagę kształtem. Jest to taka jakby falbanka, która od razu w mojej głowie połączyła się ze śmietanowym sosem, który oblepi ją ze wszystkich stron. Gdyby ktoś chciał spróbować to jest to makaron firmy Morima, nazywa się Królewski. Konkretnej nazwy dla danego kształtu nie ma. Jest to makaron jajeczny, chociaż osobiście wolę z pszenicy durum. Jego wadą jest to, że czas gotowania jest podany jako 5-10 minut zależnie od kształtu makaronu. Mój gotował się 10, jeśli nie 12 minut, a połowę czasu spędziłem wyciągając po kawałku do spróbowania. Ale pomimo tego problemu z sosem sprawdził się idealnie.

piątek, 8 marca 2013

Roladki ze szpinakiem

Ostatnio pomieszkuje u mnie babcia. Z tej okazji chińszczyzna i różne dziwne eksperymenty zostały zawieszone, a na ich miejsce weszły dania bardziej klasyczne, pozbawione dużych ilości ostrych papryczek ;) Jednym z nich są roladki z kurczaka nadziewane twarogiem i szpinakiem. Kiedyś już prezentowałem roladkę nadziewaną twarogiem, wtedy była tylko z czosnkiem, a całość była z piekarnika (klik). Dzisiejsza jest bardziej tradycyjna, bo z patelni z prostym sosem.

środa, 27 lutego 2013

Kurczak w sosie ostrygowym

Tak jak wspominałem wczoraj, chińszczyzna króluje na moim stole. Dania są proste, szybkie do zrobienia, a do tego pełne smaków i aromatów. Czego chcieć więcej. Dzisiejsza propozycja to kolacja w stylu "chce mi się czegoś dobrego, ale nie bardzo chce mi się robić". Od wejścia do kuchni do pierwszego kęsa minęło 20 minut, a trzeba pamiętać, że po drodze musiałem zrobić zdjęcia ;) Dzięki temu, że w lodówce zawsze mam imbir i ostre papryczki mogę wykombinować coś w chińskim stylu dobierając składniki jakie akurat znajdę w lodówce. Tym razem była to cebula i pędy bambusa, ale równie dobrze może to być kawałek papryki, marchewki, por albo dymka. Sos ostrygowy wykorzystałem po raz pierwszy, nie ma tak intensywnego zapachu jak sos rybny, za to ma dodatkowo lekką słodycz i na pewno na stałe zagości w mojej kuchni.

piątek, 22 lutego 2013

Kurczak kokosowy

W maratonie pracy światełka w tunelu niestety nadal nie widać. Ale udało mi się znaleźć chwilę, żeby wrzucić na bloga przepis na kokosowego kurczaka. Przepis powstał bardzo spontanicznie, bo zastanawiałem się do czego wykorzystać mleczko kokosowe, które kupiłem jakiś czas temu w Lidlu podczas tygodnia azjatyckiego. Początkowo myślałem po prostu o curry, ale później przyszło mi do głowy, że czemu by nie wzmocnić kokosowej nuty i nie użyć wiórków. Tak powstał pomysł na panierkę z wiórków kokosowych. Do tego prosty sos curry z mleczkiem kokosowym, a całość podana z ryżem. Całość jest bardzo prosta, za to na pewno będzie miłą odmianą na naszym stole.

niedziela, 17 lutego 2013

Kurczak w sosie pomarańczowym

Witajcie, przepraszam, że Was zaniedbuję ostatnio, ale luty to jakiś tragiczny miesiąc, bo ciągle siedzę w pracy, a po przyjściu do domu tylko padam na łóżko, zasypiam, a następnego dnia znowu do roboty. Dziś mam odrobinę więcej czasu o poranku, więc podrzucam przepis na jedno z dań, które jeszcze udało mi się ugotować zanim kuchnia zaczęła mi służyć tylko do robienia kawy. Chińszczyzna nadal króluje na moim stole, bardzo mi ta kuchnia posmakowała i chętnie eksperymentuję z kolejnymi przepisami. Dzisiaj dla odmiany po ostatnich ostrych przepisach mamy kurczaka w słodkim sosie z miodem i sokiem pomarańczowym. Naprawdę pycha, aromat pomarańczy jest wyczuwalny, a sos balansuje pomiędzy słodyczą miodu i pomarańczy, a słonością sosu sojowego z lekką ostrą nutą w tle.

piątek, 8 lutego 2013

Kurczak chow mein


Dziś kolejna odsłona popularnej chińszczyzny. Z okazji tygodnia azjatyckiego w Lidlu zaopatrzyłem się w parę produktów, w tym w makarony do dań chińskich. Kupiłem też makaron chow mein, więc postanowiłem go wykorzystać i przygotować kurczaka chow mein. Danie jest bardzo proste i szybkie do wykonania. Jednocześnie jest pełne smaku i aromatu, jak wszystkie dania kuchni chińskiej. Z podanej ilości składników wychodzi naprawdę pokaźna porcja, którą naje się jedna bardzo głodna osoba albo dwie normalnie głodne. Jeśli chcemy przygotować porcję dla 2 osób, warto zwiększyć ilość kurczaka. Ostatnio mam problem z kupieniem dymki. Trafiam na chudy szczypior i zwiędłe cebulki. Za to zawsze, kiedy chcę kupić szczypior to jest tylko gruba dymka, idealna do chińszczyzny. Ot złośliwość losu. Dlatego zastąpiłem dymkę zieloną częścią pora, ale jeśli uda Wam się kupić ładną dymkę to użyjcie jej.

niedziela, 27 stycznia 2013

Kurczak stir-fry z warzywami

Dziś nie będzie muffinek, bo jeszcze trochę a musiałbym zmienić nazwę bloga z Tomek gotuje na Tomek piecze muffinki ;) Dzisiaj proponuję prostego i szybkiego kurczaka stir-fry z warzywami. Danie jest lekkie, a jednocześnie sycące, świetne gdy dbamy o linię. A do tego pełne smaku i aromatów od razu kojarzących się z Azją. No dobrze, nie ma co gadać, trzeba gotować :)

czwartek, 17 stycznia 2013

Kotleciki z kurczakiem i serem

Przy okazji przepisu na kurczaka w 5 smakach (klik) wspominałem, że zawsze zostaje mi sporo resztek, które później lubię wykorzystywać do różnych, szybkich posiłków. Oto jeden z nich. Kotleciki oparte przede wszystkim na mięsie z kurczaka i gotowanych ziemniakach. Ostatnio proponowałem ziemniaczane placuszki z rybą (klik), ale jako że nie każdy lubi rybę to dziś alternatywa dla mięsożerców. Przez to, że zawierają dużo sera są dość kaloryczne, ale nikt nie mówi, że musimy je jeść codziennie. Duża ilość sera wpływa też na to, że są delikatne i trzeba uważać podczas smażenia. Ponieważ użyłem resztek z kurczaka w 5 smakach postanowiłem pociągnąć temat azjatycki i tak doprawić kotleciki. Jeśli użyjemy tradycyjnie pieczonego kurczaka polecam zastąpić wschodnie dodatki musztardą dijon, która powinna świetnie podkręcić smak kotlecików.

wtorek, 15 stycznia 2013

Pieczony kurczak w 5 smakach

Pewnie już zauważyliście, że lubię od czasu do czasu upiec całego kurczaka. Świeżo wyjęty z piekarnika kurczak z chrupiącą skórką to jedno z moich ulubionych dań. A że gotuję tylko dla siebie to zawsze zostaje mi mnóstwo resztek, które później stanowią świetną bazę do szybkich i pożywnych dań. Nie inaczej było tym razem, więc niedługo pojawią się też przepisy na wykorzystanie resztek mięsa z pieczonego kurczaka. Dzisiejszy kurczak jest bardzo prosty, nie wymaga praktycznie żadnych przygotowań poza natarciem go przyprawami dzień wcześniej. Reszta robi się sama, a mięso nabiera aromatu imbiru, limonki, ostrości papryczki i oczywiście 5 smaków. U mnie jak zwykle kurczakowi towarzyszą pieczone ziemniaczki, bo można powiedzieć, że jestem od nich uzależniony.

czwartek, 3 stycznia 2013

Makaron w sosie pomidorowym

Zapewne każdy z nas ma swój ulubiony przepis na szybki makaron, czy inne szybkie danie, który pojawia się na stole bardzo często. Ten makaron był kiedyś właśnie takim daniem. Kilka lat temu, gdy zaczynałem studia zajadałem się takim makaronem przynajmniej raz w tygodniu. Jego główną zaletą jest to, że jest szybki w przygotowaniu. Nie jest to sos bolognese, który wymaga długiego duszenia, ten jest gotowy w 15 minut, a wracając po ciężkim dniu do domu raczej nie mamy ochoty czekać godzinę na obiad. 
Właśnie zorientowałem się, że bardzo podobny przepis na makaron był drugim przepisem jaki wrzuciłem na bloga (klik). Tamten jest bardziej zbliżony do bolognese, ten za to prostszy. Po jakimś czasie pałeczkę pierwszeństwa w kategorii szybkich obiadów przejął makaron z suszonymi pomidorami (klik), który był absolutnym hitem na moim stole. Odkąd zacząłem prowadzić bloga nie ma już dań, które często goszczą na moim stole, codziennie jest praktycznie coś innego, ale czasem miło jest wrócić do dawnych czasów.

czwartek, 20 grudnia 2012

Zapiekana kanapka z kurczakiem, kozim serem i żurawiną

Dzisiaj szybka i prosta propozycja na przekąskę lub lunch, którą możemy przygotować wykorzystując resztki pieczonego kurczaka. Inspiracją był dla mnie pomysł na wykorzystanie resztek pieczonego indyka. W telewizji leci teraz mnóstwo świątecznych programów kulinarnych i w jednym z nich trafiłem na taką kanapkę. Tam wprawdzie była smażona na patelni, a moja jest z piekarnika, ale gdybym miał inne pieczywo pewnie też bym ją usmażył. Na szczęście pieczona jest równie smaczna, a dodatkowo zdrowsza.

środa, 19 grudnia 2012

Pieczony kurczak w miodowo-musztardowej glazurze

Ostatnio nie miałem pomysłu na obiad. Poszedłem do sklepu bez konkretnej wizji, snułem się między półkami, aż natchnęło mnie na pieczonego kurczaka. Od jakiegoś czasu bliskie mi są duże ilości czosnku, dlatego postanowiłem do kurczaka wsadzić całą główkę. Do tego doszła limonka i dość nietypowo suszone śliwki kalifornijskie. Śliwki przeszły aromatem czosnku i tymianku, robiąc się świetnym dodatkiem do mięsa. Pod koniec pieczenia posmarowałem kurczaka mieszanką musztardy i miodu, dzięki czemu skórka nabrała pięknego koloru i pysznego smaku. 

czwartek, 22 listopada 2012

Zawijaniec z kurczaka

Dziś mam dla Was propozycję na prosty, ale efektownie wyglądający obiad. Do łask wróciło ciasto francuskie. Niestety nadal nie mam kiedy zabrać się za zrobienie go samemu w domu, więc bazuję na kupnym. Pomysł na taką roladę przyszedł mi do głowy przypadkiem i spodobał na tyle, że od razu został wcielony w życie. Samo przygotowanie jest bardzo proste i zajmuje dosłownie parę chwil. Później pół godziny w piekarniku i mamy gotowy obiad, do którego wystarczy podać jakąś prostą sałatkę, bo mięso i węglowodany mamy już w zestawie.

niedziela, 18 listopada 2012

Pikantne pieczone klopsiki z kuskusem

Lubię czasem przygotować większą porcję klopsików, by później móc jeść je na zimno. Są świetne jako przekąska, można je zabrać jako drugie śniadanie do pracy czy szkoły. Malutkie świetnie sprawdzą się na imprezie ponadziewane na wykałaczki. No i oczywiście można je też zjeść na ciepło. Moje dzisiejsze to wersja na ostro z dodatkiem kuskusu, a całość jest podkręcona wędzonym boczkiem. 

Jak już pewnie zauważyliście zmieniłem logo na blogu. Uznałem, że po przygotowaniu już ponad 150 przepisów muszę mieć kilka ładnych zdjęć nadających się na logo ;) Wybór wcale nie był taki prosty, tak samo zresztą jak samo przygotowanie loga, bo niestety moje umiejętności obsługi programów graficznych nie są zbyt spektakularne ;) Ale mam nadzieję, że Wam się podoba :)

wtorek, 13 listopada 2012

Kurczak w sosie z masłem orzechowym

Wróciłem właśnie z Lidla zaopatrzony w 2 słoiki masła orzechowego i nie mogłem się powstrzymać, żeby od razu czegoś z nim nie zrobić. W Lidlu zaczął się właśnie tydzień amerykański. O ile większość rzeczy mnie nie zachęca to masło orzechowe mają świetne i w bardzo dobrej cenie. Kupowałem je już ostatnim razem i robiłem wtedy kruche ciasteczka z masłem orzechowym. Dziś postawiłem na danie wytrawne. Szybki kurczak w aromatycznych przyprawach, a do tego prosty sos na bazie masła orzechowego. U mnie całość wylądowała na ciabatcie z roszponką tworząc błyskawiczny lunch. Ale oczywiście można to podać z ryżem lub chlebkami pita, wybór zależy tylko od naszej wyobraźni.

wtorek, 23 października 2012

Roladka z czosnkowym twarogiem

Bardzo lubię roladki, zdecydowanie zbyt rzadko je przygotowuję. Dawno temu u znajomej jadłem roladki nadziewane właśnie twarogiem i muszę przyznać, że od tego czasu to jeden z moich ulubionych składników do nadziewania. Dziś w wersji czosnkowo-tymiankowej. Dodatkiem do roladki były mini zapiekanki ziemniaczano-dyniowe, na które przepis pojawi się już jutro.

piątek, 12 października 2012

Nadziewany rożek z francuskiego ciasta

Dziś znowu propozycja wykorzystania francuskiego ciasta. Jakiś czas temu robiłem tartę z cukinią i papryką, która wykorzystywała ten sam sposób zamykania ciasta, tworząc ładny, ozdobny wierzch. Poprzednia tarta był prostokątna, dziś mamy trójkąt i mięsne nadzienie. Zdecydowanie jest to danie z cyklu "na szybko + sprzątanie lodówki" :) Wykorzystałem kurczaka z rosołu, parę oliwek, żółty ser i pomidory w puszce. Całość stworzyła bardzo smaczne nadzienie do pożywnej i sycącej tarty, świetnej na lunch albo kolację.

Składniki (1 duża lub 2 małe porcje):
ciasto francuskie (kwadrat o boku ok. 25cm)
150g mięsa z kurczaka (u mnie z rosołu, można zastąpić szynką)
5 dużych oliwek
40g żółtego sera
3 łyżki pomidorów z puszki
sól, pieprz, suszona bazylia
 
Przygotowanie:
Rozdrobnionego kurczaka mieszamy z drobno pokrojonymi oliwkami, startym serem i pomidorami z puszki. Doprawiamy solą, pieprzem i suszoną bazylią. 
Na cieście delikatnie zaznaczamy linię po przekątnej. Zanim zaczniemy je przygotowywać warto je od razu ułożyć na papierze do pieczenia. Następnie jedną połowę nacinamy w wachlarz (jak na zdjęciu). Na drugiej połowie układamy farsz. Brzegi smarujemy jajkiem lub mlekiem (użyłem mleka). Zamykamy rożek drugą połową ciasta, brzegi dociskamy widelcem, a całość smarujemy jajkiem lub mlekiem. Pieczemy w 200 stopniach przez około 12 minut, aż ciasto się ładnie zarumieni.






wtorek, 2 października 2012

Kurczak mandarynkowy

Ostatnio miałem ochotę na kurczaka, u mnie stanęło na udku, ale przepis można spokojnie zaadaptować do całego kurczaka. Nie chciałem go robić tradycyjnie, a moją uwagę przykuła cała miska mandarynek. Pomyślałem, że skoro może być kaczka w pomarańczach to czemu nie kurczak w mandarynkach? Zamarynowany w soku i skórce z mandarynek, z czosnkiem i rozmarynem okazał się strzałem w dziesiątkę. Podany z pieczonymi ziemniaczkami, które przeszły mandarynkowym smakiem był świetnym obiadem. Z góry przyznaje się, że zagapiłem się trochę i całość mi się trochę za bardzo przypiekła. Powinna być trochę mniej "rumiana", ale i tak była pyszna, a kurczak jeszcze nie wysuszył się na wiór ;)

Składniki (1 porcja):
1 udko z kurczaka
1 mandarynka
1 ząbek czosnku
1/2 łyżeczki suszonego rozmarynu
sól
2 ziemniaki
2 łyżki oleju
 
Przygotowanie:
Udko marynujemy w skórce otartej z mandarynki, wyciśniętym soku, rozmarynie, czosnku i soli przez przynajmniej godzinę, ale spokojnie można zostawić na całą noc. Zamarynowanego kurczaka układamy w formie do pieczenia podlanej olejem. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy przez pół godziny, po czym dorzucamy pokrojone w kostkę i posolone ziemniaki. Warto ziemniaki podlać marynatą, która została z kurczaka, dzięki temu nabiorą nietypowego cytrusowego posmaku. Niestety cukier zawarty w soku może się trochę przypalić, dlatego trzeba uważać, żeby nie piec całości zbyt długo i nie zagapić się tak jak ja. Od wrzucenia ziemniaków pieczemy jeszcze przez 45 minut do godziny, od czasu do czasu mieszając ziemniaki i polewając kurczaka wytopionym tłuszczem, dzięki czemu będzie miał piękną, rumianą skórkę. 



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...