środa, 1 sierpnia 2012

Wołowina 5 smaków





















Dziś kolejny przepis na danie kuchni chińskiej. Wołowina 5 smaków to chyba moja ulubiona potrawa od "chińczyka". Kupowałem ostatnio wołowinę na kołduny i pomyślałem, w sumie czemu by nie zrobić w domu wołowiny 5 smaków. Zawsze będzie to ciekawa alternatywa dla obiadu, a na pewno lepsza niż z fast foodu, bo dokładnie wiem co do niej dodałem. Właściwie po tym jak kupimy kilka podstawowych składników możemy robić dania kuchni azjatyckich na jakie mamy ochotę, popuszczając wodze fantazji. Jeśli lubicie intensywne smaki to warto spróbować.

Składniki (1 porcja):
  • 100g wołowiny (rodzaj mięsa zależy od zasobności naszego portfela)
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1 płaska łyżeczka przyprawy 5 smaków
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego
  • 1 marchewka
  • 1 cebula
  • 1cm kawałek imbiru
  • 1 mała papryczka chilli
  • 1/2 czerwonej papryki
  • 2 łyżki oleju do smażenia
sos:
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka sosu rybnego
  • 1/2 łyżeczki przyprawy 5 smaków
  • 1 łyżeczka skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej)
  • 3 łyżki wody
 
Przygotowanie:
Wołowinę kroimy w cienkie plastry, marynujemy w sosie sojowym, rybnym, oleju sezamowym i przyprawie 5 smaków. Marynowałem mięso przez noc, ale myślę, że wystarczy nawet 15 minut. 
Marchew i imbir kroimy w zapałkę, cebulę kroimy w piórka, chilli w drobne plasterki, a czerwoną paprykę w półplasterki. W miseczce mieszamy składniki sosu.
Na bardzo rozgrzaną patelnię wlewamy olej i wrzucamy wołowinę, podsmażamy przez 2-3 minuty na mocnym ogniu i zdejmujemy na talerzyk. Podsmażamy warzywa przez kilka minut, dodajemy sos, zagotowujemy. Jeśli jest zbyt gęsty dodajemy trochę wody. Wrzucamy wołowinę na 15s, żeby się podgrzała i podajemy z makaronem sojowym lub ryżem. 




20 komentarzy:

  1. wygląda bardzo ładnie ;) ja tradycyjnie jako miłośniczka drobiujadam kurczaka 5 smaków, ale wołowinkę też chętnie kiedyś wypróbuję. Osobiście polecam też wołowinę po kantońsku, akurat sos kantoński u mnie na blogu pojawił się wczoraj ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Tomek,

    Ty to szalejesz z tymi przepisami. Co dzień to dwa! Szok :)
    A ta Twoja wołowina wygląda bardzo fajnie, lubię mięso w takim warzywnym i kolorowym wydaniu.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
  3. Prezentuje się o niebo lepiej niż w moim osiedlowym chińczyku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dla mnie to chyba najlepszy stosunek jakość/cena daje rostbef. Szybko się smaży i powstaje prawdziwy stir-fry. Twoje danie aż pachnie mi przez www :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. OMG! mam ochotę na taką ucztę!

    OdpowiedzUsuń
  6. Makaron sojowy używałam tylko do zupy rybnej i do sajgonek. Tu bardziej p[asuuje mi ryż. Wołowinka wygląda rewelacyjnie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przeważnie jem z ryżem, ale akurat miałem resztkę 'celofanu', więc postanowiłem go zużyć :)

      Usuń
  7. świetne danie, uwielbiam chińszczyznę w domu przyrządzaną :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. mnie by wystarczyła wołowina w choćby w 1 smaku byle przyrządzona przez Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super, uwielbiam wołowinę! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rewelacyjna propozycja, wspaniale wygląda!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wygląda świetnie.

    Pozdrawiam ♥ Pati

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj lubimy chińskie jedzenie, chociaż muszę przyznać sprawia mi duże trudności, ale uczymy się na błędach ;) Twoja wołowinka wygląda rewelacyjnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze to się nie poddawać :) Ja też dopiero raczkuję w dziedzinie kuchni chińskiej, ale na pewno będę próbował coraz więcej :)

      Usuń
  13. Pewnie że takie danko jest lepsze niż jakiś fast food! W dodatku na pewno dużo lepsze! A o wyglądzie nie wspomnę...Mniam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Widzę, że lubisz takie azjatyckie smaki :) Ja w sumie to nawet nie wiem czy kiedykolwiek próbowałam jakiejś takiej potrawy z prawdziwego zdarzenia. Im więcej prezentujesz takich potraw tym bardziej mnie kusisz by czegoś takiego spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię takie smaki :) Ja chyba też nigdy nie jadłem prawdziwie chińskiej kuchni, bo nie wiem czy osiedlowe knajpy z chińszczyzną w pełni oddają tę kuchnię. Do Chin niestety na razie się nie wybiorę, więc pozostaje mi kombinować samemu :)

      Usuń
    2. Świetne danie które zagościło na stałe w mojej kuchni.

      Usuń

Dziękuję za odwiedziny :) Proszę podpisz się, jeśli komentujesz anonimowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...