Dziś na moim stole danie należące do absolutnej klasyki, jeden z najbardziej znanych sosów do makaronu. Aż wstyd się przyznać, że popełniłem go dopiero pierwszy raz. Mimo że przepis poznałem już wiele lat temu i za każdym razem, gdy go widziałem leciała mi ślina do telewizora, to wiecznie było mi nie po drodze go przygotować. Aż wczoraj zastanawiałem się co zrobić na obiad i jakimś cudownym zrządzeniem losu okazało się, że mam w lodówce wszystkie składniki potrzebne na carbonarę. Niestety nie jest to sos, którym można się zajadać codziennie. No chyba, że jesteśmy górnikiem i potrzebujemy hurtowych ilości kalorii. Danie wymyślone przez włoskie żony górników na pewno dodawało im sił do pracy, resztę świata wpędza w otyłość, ale przecież raz się żyje, więc od czasu do czasu możemy poczuć się jak górnik ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą linguine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą linguine. Pokaż wszystkie posty
piątek, 12 kwietnia 2013
czwartek, 4 kwietnia 2013
Makaron w sosie krewetkowo-kokosowym
Przepraszam, że ostatnio na moim blogu jest tak cicho. Okresy świąteczne, zazwyczaj bardzo owocne dla blogerów kulinarnych, w moim przypadku stają się okresami martwiczymi. Wiąże się to przede wszystkim z tym, że na święta zawsze wyjeżdżam do rodziców i tym, że od jakiegoś czasu już nie spotykamy się w dużym gronie. A co za tym idzie rozwój przepisów świątecznych jest ograniczony. Do tego świąteczny urlop zawsze przypłacę maratonem w pracy po powrocie (który właśnie się zaczął), więc gotować nie mam kiedy, a na blogu pojawiają się przepisy, które gdzieś mi się jeszcze uchowały. Dziś jeden z takich, przygotowany przed świętami makaron w prostym sosie z krewetkami i mleczkiem kokosowym. Aromatyczny, lekko słodki, z kwaskową nutą i bardzo kremowy. Jeśli nie macie lub nie lubicie krewetek, to myślę, że równie dobrze sprawdzi się w wersji z kurczakiem.
poniedziałek, 4 lutego 2013
Makaron z wędzoną makrelą
U mnie dziś kolejny przepis pochodzący z Nigellissimy. Czasami pomysły Nigelli tak mnie zaciekawią, że nie mogę się oprzeć i muszę spróbować. Tak było w tym przypadku. Danie jest inspirowane sycylijskim makaronem z sardynkami, ale zostało przeniesione na brytyjski grunt poprzez zastąpienie sardynek wędzoną makrelą. Jako że wędzona makrela jest też bardzo popularna u nas (szkoda tylko, że nie można jej kupić w formie filetów) postanowiłem spróbować. Nigdy nie jadłem makaronu z wędzoną rybą, a tym bardziej z rodzynkami. Nigella jak zwykle mnie nie zawiodła, bo danie było naprawdę pyszne. Wędzona ryba i rodzynki świetnie do siebie pasują. A do tego jak to zwykle bywa w przepisach Nigelli całość jest prosta i szybka do wykonania.
czwartek, 3 stycznia 2013
Makaron w sosie pomidorowym
Zapewne każdy z nas ma swój ulubiony przepis na szybki makaron, czy inne szybkie danie, który pojawia się na stole bardzo często. Ten makaron był kiedyś właśnie takim daniem. Kilka lat temu, gdy zaczynałem studia zajadałem się takim makaronem przynajmniej raz w tygodniu. Jego główną zaletą jest to, że jest szybki w przygotowaniu. Nie jest to sos bolognese, który wymaga długiego duszenia, ten jest gotowy w 15 minut, a wracając po ciężkim dniu do domu raczej nie mamy ochoty czekać godzinę na obiad.
Właśnie zorientowałem się, że bardzo podobny przepis na makaron był drugim przepisem jaki wrzuciłem na bloga (klik). Tamten jest bardziej zbliżony do bolognese, ten za to prostszy. Po jakimś czasie pałeczkę pierwszeństwa w kategorii szybkich obiadów przejął makaron z suszonymi pomidorami (klik), który był absolutnym hitem na moim stole. Odkąd zacząłem prowadzić bloga nie ma już dań, które często goszczą na moim stole, codziennie jest praktycznie coś innego, ale czasem miło jest wrócić do dawnych czasów.
piątek, 19 października 2012
Linguine intenso
Właściwie to powinienem nazwać to danie linguine z sosem z tuńczykiem, kaparami, suszonymi pomidorami i serem pleśniowym, ale uznałem, że nazwa jest za długa, a wszystkie składniki tak intensywne w smaku, że intenso dobrze oddaje charakter tego dania. Zdaję sobie sprawę z tego, że może nie jest to najpiękniej wyglądający sos do makaronu, ale wyszedł bardzo smaczny, dlatego postanowiłem się nim podzielić. Sos śmietanowy z tuńczykiem, kaparami i suszonymi pomidorami to dość klasyczny zestaw smaków. Ale postanowiłem go jeszcze podkręcić dodając pleśniowy ser. Nie do końca wiedziałem czy to się sprawdzi, ale okazało się, że ser fajnie uzupełnia inne smaki. Nie dominuje, posmak jest wyczuwalny w tle, za to dodatkowo nadaje kremowości. Użyłem camemberta z błękitną pleśnią, którego kupiłem przez przypadek myśląc, że będzie to zwykły ser z niebieską pleśnią. Jest trochę delikatniejszy niż tradycyjne sery z niebieską pleśnią, ale myślę, że można użyć innego, ewentualnie w trochę mniejszej ilości.
wtorek, 26 czerwca 2012
Linguine z sosem pomidorowym
Będąc na diecie powinno się raczej unikać węglowodanów,
takich jak makaron. Ale przecież nie samą sałatą człowiek żyje, o ile nie
przesadzamy z ilością, to makaron od czasu do czasu nie zaburzy diety. Do tego
makaron z pszenicy durum ugotowany al dente nie jest trawiony szybko, dzięki
czemu zapewnia uczucie sytości na dłużej. Na niektórych dietach jest dozwolony,
oczywiście w odpowiednich ilościach.
Za to pomidory to już inna bajka. Raj dla odchudzających się, bo zawierają tylko 15 kcal w 100g. Do tego są też źródłem błonnika, dzięki czemu sprawiają, że czujemy się syci. Obecnie ciężko sobie wyobrazić, że na naszych stołach mogłoby nie być pomidorów. Jednak pamiętajmy, że pomidory pochodzą z Ameryki Południowej, w Europie pojawiły się dopiero w XVI wieku. A do tego początkowo uważano je za rośliny trujące i hodowano tylko dla ozdoby.
Pomidory są bogatym źródłem cennych składników odżywczych. Zawierają dużo witaminy C oraz przeciwutleniaczy, takich jak witamina E i beta-karoten, które neutralizują wolne rodniki. Są też jednym z najlepszych źródeł potasu, który pomaga obniżać ciśnienie krwi. Barwnik nadający pomidorom ich czerwony kolor to bardzo zdrowy likopen, który ma działania antynowotworowe. Co ciekawe, warto jeść pomidory zarówno w postaci surowej, jak i przetworzonej, czyli w postaci sosów, zup, czy koncentratów. Pomidory surowe są świetnym źródłem witamin, zaś po przetworzeniu zawarty w nich likopen staje się dużo lepiej przyswajalny. Z pomidorami nie powinny przesadzać osoby, które cierpią na reumatoidalne zapalenie stawów, a także zgagę. Jeśli mamy wrażliwy układ pokarmowy powinniśmy obierać pomidory ze skórki. Mogą także uczulać, dlatego powinny uważać kobiety karmiące piersią, a do diety dzieci powinno się je wprowadzać stopniowo.
Na rynku dostępne są pomidory w przeróżnych gatunkach, kolorach i kształtach. Czerwone i żółte dostarczają niezbędnych witamin, jednak żółte zawierają mniej cennego likopenu. Zielone pomidory spożywane na surowo nie są zbyt zdrowe, gdyż zawierają tomatynę, szkodliwy alkaloid, który uaktywnia się zwłaszcza w połączeniu z octem, czyli w sałatkach. Jednak już przetwory z zielonych pomidorów nie zawierają tomatyny, która pod wpływem wysokiej temperatury traci swoje szkodliwe właściwości.
Od dawna trwa dyskusja na temat tego, czy łączyć pomidory z
ogórkami, czy nie. Jak się okazuje, ogórki zawierają enzym, który niszczy
zawartą w pomidorach witaminę C. Jednak wystarczy przed połączeniem obu warzyw
wymieszać je z odrobiną oliwy, która ochroni witaminę C, a dodatkowo zwiększy
wchłanianie likopenu.
Warto pamiętać o tym, żeby pomidorów nie przechowywać w
lodówce, ponieważ nie lubią one zbyt niskich temperatur. Przechowywane w
lodówce tracą smak. Jeśli lubimy zimne pomidory, np. w sałatkach, warto
schłodzić je przed samym użyciem. Co ciekawe pomidory łatwo oszukać, dzięki
czemu dłużej zachowują świeżość. Pomidory na gałązce będą dłużej świeże niż
przechowywane luzem. Pomidorowi na gałązce wydaje się, że jest jeszcze na
krzaku, pobiera resztki wartości pokarmowych z gałązki i dłużej pozostaje
świeży.
Składniki (2 porcje):
- 150g makaronu linguine (lub dowolnego innego)
- 150g piersi z kurczaka
- 1 cebula
- 1 marchewka
- 1 łodyga selera naciowego
- 1 ząbek czosnku
- 1 papryczka chilli
- 2 pomidory
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- Sól, pieprz cayenne, suszona bazylia, tymianek i rozmaryn
- 50g żółtego sera drobno startego
- 2 łyżki oliwy z oliwek
Przygotowanie:
Kurczaka pokroić w drobną kostkę, przyprawić solą, pieprzem
cayenne, bazylią i tymiankiem. Podsmażyć na oliwie na złoty kolor, zdjąć z
patelni. Marchewkę, cebulę i selera pokroić w drobną kostkę lub zmiksować w
malakserze. Poddusić przez kilka minut na oliwie do miękkości. Dodać drobno
pokrojony czosnek i chilli. Pomidory obrać ze skórki i drobno pokroić. Dodać do
warzyw i podsmażyć, jednocześnie dodając koncentrat pomidorowy. Smażyć przez
kilka minut, następnie dolać wody, do uzyskania odpowiedniej konsystencji sosu.
Doprawić solą, tymiankiem i rozmarynem i dusić przez kilka minut. Pod koniec
duszenia dodać usmażonego kurczaka. W tym czasie ugotować makaron al dente.
Przy odcedzaniu makaronu zachować trochę wody z gotowania. Ugotowany makaron
wrzucić do sosu, dodać ser i wymieszać, w razie potrzeby rozrzedzić wodą z
gotowania makaronu.
Sos można zrobić w wersji łagodnej, bez pieprzu cayenne i
chilli, czosnek też jest opcjonalnym dodatkiem. Ponieważ sos jest mimo wszystko
dość pracochłonny, można zrobić większą porcję i część zamrozić. Wtedy robimy
bez mięsa, sos świetnie nadaje się także jako wersja wegetariańska.
Najlepiej użyć sera o wyrazistym smaku. Można użyć
parmezanu, jednak ja używam zwykłego żółtego sera, który jest dużo tańszy, a
sprawdza się w tym daniu równie dobrze. Musi to być ser pełnotłusty, inaczej
nie będzie się dobrze rozpuszczał. Niestety sery light odpadają, ale ponieważ
ilość sera jest nieduża, nie dodaje to aż tylu kalorii.
Smacznego :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)