Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peperoni. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą peperoni. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 czerwca 2013

Sos salsa

Ostatnio nabrałem ochoty na quesadillę, ale ponieważ sama w sobie wydała mi się dość nudna, postanowiłem przygotować do niej domowy sos salsa. Składniki sosu są takie same jak w przypadku klasycznej salsy, tylko konsystencja bardziej przypomina sos. Do klasycznej salsy wszystkie składniki kroimy w drobną kostkę i mieszamy, nie miksujemy. Standardowym dodatkiem jest też świeża kolendra, ale niestety akurat nie udało mi się jej kupić. Taki sos świetnie sprawdzi się do dań kuchni meksykańskiej, ale też fajnie podkręci zwykłe kanapki.

czwartek, 4 kwietnia 2013

Makaron w sosie krewetkowo-kokosowym






Przepraszam, że ostatnio na moim blogu jest tak cicho. Okresy świąteczne, zazwyczaj bardzo owocne dla blogerów kulinarnych, w moim przypadku stają się okresami martwiczymi. Wiąże się to przede wszystkim z tym, że na święta zawsze wyjeżdżam do rodziców i tym, że od jakiegoś czasu już nie spotykamy się w dużym gronie. A co za tym idzie rozwój przepisów świątecznych jest ograniczony. Do tego świąteczny urlop zawsze przypłacę maratonem w pracy po powrocie (który właśnie się zaczął), więc gotować nie mam kiedy, a na blogu pojawiają się przepisy, które gdzieś mi się jeszcze uchowały. Dziś jeden z takich, przygotowany przed świętami makaron w prostym sosie z krewetkami i mleczkiem kokosowym. Aromatyczny, lekko słodki, z kwaskową nutą i bardzo kremowy. Jeśli nie macie lub nie lubicie krewetek, to myślę, że równie dobrze sprawdzi się w wersji z kurczakiem.

poniedziałek, 25 marca 2013

Krewetki w sosie słodko-kwaśnym

Ostatnio robiąc zakupy i zwiedzając moje ulubione stoisko z produktami egzotycznymi natrafiłem na produkt, o którym wcześniej nigdy nie słyszałem. Oczywiście nie mogłem się oprzeć, żeby go nie kupić, zwłaszcza że akurat był w promocji. Mowa o słodkim occie ryżowym, czasami nazywanym też ciemnym octem ryżowym. Nie przypomina on octu ryżowego jaki znamy i który jest bardzo podobny do octu winnego. Jest ciemny i gęsty, jak ciemny sos sojowy. W smaku wyczuwalna jest lekka kwaskowość, słodycz i nuty korzenne, które nadają imbir i goździki. W składzie jest też skórka pomarańczowa, która jeśli się mocniej zagłębić w smak, faktycznie jest gdzieś lekko wyczuwalna. Ogólne wrażenie bombowe, ten ocet, a właściwie sos jest tak pyszny, że można go pić z butelki. Skoro sam w sobie jest od razu słodki i kwaśny to nie mogło być inaczej, musiałem go użyć do sosu słodko-kwaśnego. Dziś kolejny raz na tapecie krewetki, więc zapraszam. Ale z powodzeniem można to danie przygotować z kurczakiem, wołowiną, czy wieprzowiną. Jeśli ktoś chciałby poszukać takiego octu to podaję link do tego, który kupiłem (klik).

sobota, 23 marca 2013

Chińskie klopsiki z sezamem

Tak, znowu na chińską modłę ;) Ale tym razem nie jest to typowe danie typu stir-fry, a coś w rodzaju kuchni fusion. Chociaż pewnie fusion to za dużo powiedziane, bo wprawdzie klopsiki kojarzą mi się z bardziej z kuchnią europejską, ale pewnie są przygotowywane na całym świecie w 150 tysiącach różnych wersji . Klopsiki z azjatyckimi smakami, pachnące przyprawą 5 smaków z niespodzianką w postaci ziarenek sezamu w środku. Będą świetne na ciepło prosto z patelni, ale też sprawdzą się na zimno jako przekąska np. do zapakowania na lunch do pracy albo ponabijane na wykałaczki do przegryzania na imprezie. Jeśli lubicie klopsiki to spróbujcie, na pewno będą stanowiły ciekawą odmianę od tradycyjnych mięsnych kuleczek.

środa, 20 marca 2013

Krewetki cytrynowe

Od dawna zbierałem się, żeby kupić krewetki i pobawić się nimi w kuchni. Krewetki wylądowały w mojej zamrażarce już ze 3 tygodnie temu, ale ku memu nieszczęściu nie miałem czasu się za nie zabrać. Ale nadrabiam zaległości, a że mam ich całą paczkę to pojawią się jeszcze nie raz. Na pierwszy ogień idą krewetki cytrynowe, nazwa dania trochę przewrotna, bo wśród składników nie ma cytryny jako takiej. Cytrynowy aromat nadaje trawa cytrynowa i suszone liście limonki kafir. Do tego sporo warzyw, tradycyjnie imbir, ostra papryczka i czosnek, sos sojowy i rybny, a całość podana z makaronem. Prosto, szybko i smacznie :)

wtorek, 19 marca 2013

Wołowina crispy

Dziś mam dla Was kolejną propozycję powstałą podczas wspólnego gotowania w wirtualnej kuchni. Tym razem korzystaliśmy z gotowego przepisu na crispy chilli beef (klik). Danie przygotowałem już dawno temu, bo publikacja jakoś ciągle przeciągała się w czasie. Jak teraz patrzę na zdjęcia to mam ochotę zrobić je jeszcze raz, bo było naprawdę pyszne. No i jest to chińszczyzna, która nadal jest moim numerem jeden i podejrzewam, że z czasem już nie będziecie mogli patrzeć na te kolejne przepisy chińszczyzny ;) 
W ostatecznym rozrachunku wyszło na to, że gotowaliśmy tylko z Maggie, ale i tak postanowiliśmy podzielić się tym przepisem, bo danie było pyszne :)

czwartek, 14 marca 2013

Makaron stir-fry z wołowiną

Zatęskniłem za chińszczyzną, bo dawno nie jadłem, a moja fascynacja tymi smakami trwa nadal. Odwiedzając ostatnio sklep Kuchni Świata mało nie dostałem oczopląsu, bo było tam mnóstwo rzeczy, które z chęcią bym kupił i przetestował. Na szczęście byłem przed wypłatą, więc się opamiętałem i na oglądaniu się skończyło ;) Ale kto wie co będzie następnym razem. A tymczasem zapraszam Was na makaron stir-fry z wołowiną. Ostry, słony i słodkawy jednocześnie, a do tego gotowy w 20 minut.

środa, 27 lutego 2013

Kurczak w sosie ostrygowym

Tak jak wspominałem wczoraj, chińszczyzna króluje na moim stole. Dania są proste, szybkie do zrobienia, a do tego pełne smaków i aromatów. Czego chcieć więcej. Dzisiejsza propozycja to kolacja w stylu "chce mi się czegoś dobrego, ale nie bardzo chce mi się robić". Od wejścia do kuchni do pierwszego kęsa minęło 20 minut, a trzeba pamiętać, że po drodze musiałem zrobić zdjęcia ;) Dzięki temu, że w lodówce zawsze mam imbir i ostre papryczki mogę wykombinować coś w chińskim stylu dobierając składniki jakie akurat znajdę w lodówce. Tym razem była to cebula i pędy bambusa, ale równie dobrze może to być kawałek papryki, marchewki, por albo dymka. Sos ostrygowy wykorzystałem po raz pierwszy, nie ma tak intensywnego zapachu jak sos rybny, za to ma dodatkowo lekką słodycz i na pewno na stałe zagości w mojej kuchni.

niedziela, 17 lutego 2013

Kurczak w sosie pomarańczowym

Witajcie, przepraszam, że Was zaniedbuję ostatnio, ale luty to jakiś tragiczny miesiąc, bo ciągle siedzę w pracy, a po przyjściu do domu tylko padam na łóżko, zasypiam, a następnego dnia znowu do roboty. Dziś mam odrobinę więcej czasu o poranku, więc podrzucam przepis na jedno z dań, które jeszcze udało mi się ugotować zanim kuchnia zaczęła mi służyć tylko do robienia kawy. Chińszczyzna nadal króluje na moim stole, bardzo mi ta kuchnia posmakowała i chętnie eksperymentuję z kolejnymi przepisami. Dzisiaj dla odmiany po ostatnich ostrych przepisach mamy kurczaka w słodkim sosie z miodem i sokiem pomarańczowym. Naprawdę pycha, aromat pomarańczy jest wyczuwalny, a sos balansuje pomiędzy słodyczą miodu i pomarańczy, a słonością sosu sojowego z lekką ostrą nutą w tle.

piątek, 8 lutego 2013

Kurczak chow mein


Dziś kolejna odsłona popularnej chińszczyzny. Z okazji tygodnia azjatyckiego w Lidlu zaopatrzyłem się w parę produktów, w tym w makarony do dań chińskich. Kupiłem też makaron chow mein, więc postanowiłem go wykorzystać i przygotować kurczaka chow mein. Danie jest bardzo proste i szybkie do wykonania. Jednocześnie jest pełne smaku i aromatu, jak wszystkie dania kuchni chińskiej. Z podanej ilości składników wychodzi naprawdę pokaźna porcja, którą naje się jedna bardzo głodna osoba albo dwie normalnie głodne. Jeśli chcemy przygotować porcję dla 2 osób, warto zwiększyć ilość kurczaka. Ostatnio mam problem z kupieniem dymki. Trafiam na chudy szczypior i zwiędłe cebulki. Za to zawsze, kiedy chcę kupić szczypior to jest tylko gruba dymka, idealna do chińszczyzny. Ot złośliwość losu. Dlatego zastąpiłem dymkę zieloną częścią pora, ale jeśli uda Wam się kupić ładną dymkę to użyjcie jej.

piątek, 1 lutego 2013

Pełnoziarniste wytrawne muffinki z krewetkami

Ostatnio na blogu było mnóstwo przepisów na słodkie muffinki. Ale jak na razie wersja wytrawna pojawiła się dopiero raz (klik). Dziś zmieniam tę postać rzeczy i proponuję wytrawne muffinki z dodatkiem krewetek koktajlowych, imbirem i ostrą papryczką. Do tego zrobione są z mąki pełnoziarnistej, dzięki czemu są zdrowsze. Świetnie sprawdzą się np. na ciepło na kolację, ale też idealnie zastąpią kanapkę na drugie śniadanie. Pozostają świeże przez przynajmniej 2 dni, więc spokojnie można upiec więcej i zaoszczędzić rano czas, który musielibyśmy poświęcić na przygotowanie drugiego śniadania.

sobota, 19 stycznia 2013

Sałatka w azjatyckim stylu z kurczakiem i brokułami

Dziś mam dla Was drugą propozycję na wykorzystanie resztek z pieczonego kurczaka (klik). Od paru dni chodzą za mną smaki prosto z Azji, więc w najbliższym czasie pojawi się kilka przepisów inspirowanych wschodnimi smakami. Poza tym postanowiłem trochę ograniczyć ilość przyswajanych kalorii i tłuszczu, a dania tego typu świetnie się sprawdzają na diecie. Nie mówię, że na blogu będą teraz tylko lekkie sałatki, ale będzie lżej.
Dzisiejsza sałatka świetnie sprawdzi się jako sycący lunch, czy kolacja. Jeśli nie mamy resztek z pieczonego kurczaka możemy usmażyć pierś. Nie zajmie to dużo czasu, a dodatek białka sprawia, że sałatka jest sycąca i pożywna.

wtorek, 15 stycznia 2013

Pieczony kurczak w 5 smakach

Pewnie już zauważyliście, że lubię od czasu do czasu upiec całego kurczaka. Świeżo wyjęty z piekarnika kurczak z chrupiącą skórką to jedno z moich ulubionych dań. A że gotuję tylko dla siebie to zawsze zostaje mi mnóstwo resztek, które później stanowią świetną bazę do szybkich i pożywnych dań. Nie inaczej było tym razem, więc niedługo pojawią się też przepisy na wykorzystanie resztek mięsa z pieczonego kurczaka. Dzisiejszy kurczak jest bardzo prosty, nie wymaga praktycznie żadnych przygotowań poza natarciem go przyprawami dzień wcześniej. Reszta robi się sama, a mięso nabiera aromatu imbiru, limonki, ostrości papryczki i oczywiście 5 smaków. U mnie jak zwykle kurczakowi towarzyszą pieczone ziemniaczki, bo można powiedzieć, że jestem od nich uzależniony.

niedziela, 13 stycznia 2013

Konfitura cebulowo-morelowa

Często natrafiam na wzmianki o konfiturze cebulowej, a nigdy nie miałem okazji jej spróbować. Dlatego ostatnio zastanawiając się jak urozmaicić obiad postanowiłem przygotować konfiturę do mięsa. Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym czegoś nie nawymyślał. I tak powstała konfitura z czerwonej cebuli i suszonych moreli. Podkręcona ostrą papryką i rozmarynem łączy w sobie smaki słodkie i wytrawne, świetnie komponując się z mięsem. Podałem ją do prostego kotleta z piersi kurczaka, doprawionego solą, pieprzem i rozmarynem. Całość zaś uzupełniła kiszona sałatka, na którą przepis podawałem wczoraj.

środa, 9 stycznia 2013

Placki ziemniaczane light z salsą z mango

Wiecie już, że jestem fanem dań ziemniaczanych. Placki ziemniaczane to jedno z moich ulubionych dań, jeszcze z dzieciństwa. Niestety placki to potrawa ciężka i tłusta. Dlatego postanowiłem spróbować je odchudzić. Tak powstały placki ziemniaczane bez grama tłuszczu, upieczone w piekarniku. Smakują równie dobrze jak te smażone, a mają dużo mniej kalorii i tłuszczu. Żeby nie były to po prostu nudne placki postanowiłem przygotować do nich salsę z cebuli i mango, podkręconą ostrą papryczką. Jest orzeźwiająca, a jednocześnie ma całkiem niezłego kopa, dobrze komponując się z plackami. A do tego ma mało kalorii i idealnie dopasowuje się do odchudzonych placków.

piątek, 14 grudnia 2012

Łosoś po azjatycku z makaronem stir-fry

Dziś zapraszam na rybkę w stylu azjatyckim podaną z makaronem ryżowym. Smaki są bardzo proste, ale dobrze komponują się z rybą i makaronem, a do tego danie jest szybkie w przygotowaniu. Mój łosoś marynował się przez prawie 24h, ale nie jest to konieczne. Spowodowane to było brakiem czasu, żeby przyrządzić go tego samego dnia, a nie tym, żeby nabrał więcej smaku. Spokojnie wystarczy godzina, a nawet pół.

środa, 5 grudnia 2012

Tajska zupa ananasowa + parę słów o nawodnieniu

Skuszony promocjami kupiłem ostatnio sporo egzotycznych owoców i teraz nie bardzo wiem, co z nimi zrobić. Wśród nich znalazł się świeży ananas. Początkowo myślałem o przygotowaniu z niego jakiegoś deseru, ale później do głowy przyszła mi zupa. I tak już zostało. Zupa z ananasa w stylu tajskim z krewetkami. Dość nietypowe połączenie słodkiego ananasa z chilli, czosnkiem, imbirem i krewetkami. Oczywiście użyłem najbardziej podstawowych składników kojarzących mi się z kuchnią tajską. Jeśli mamy dostęp do trawy cytrynowej, liści limonki czy tajskiej pasty chilli warto podkręcić smak. Warto też zastąpić krewetki koktajlowe dużymi krewetkami. Pierwszy i ostatni raz kupiłem mrożone krewetki koktajlowe, które nie smakowały jak krewetki tylko jak ryba. Niestety nie udało mi się znaleźć surowych, mrożonych krewetek, które z mrożonego asortymentu sprawdzają się najlepiej. 

czwartek, 29 listopada 2012

Azjatycki rosół z kaczki

Dawno nie gotowałem żadnej zupy. Wczoraj naszła mnie ochota na rosół, ale nie zwykły, pierwsze o czym pomyślałem to kaczka. Nigdy nie gotowałem rosołu na kaczce, więc tym bardziej chciałem spróbować. Kaczka jakoś od razu kojarzy mi się z azjatyckimi smakami, dlatego postanowiłem podkręcić mój rosół imbirem i chilli. Dzięki temu stał się rozgrzewający, w sam raz na takie szare dni jakie ostatnio nam towarzyszą. 

sobota, 24 listopada 2012

Pikantny mix

Wiecie, że ostre smaki bardzo często goszczą w mojej kuchni. Pikantne potrawy należą do moich ulubionych, dlatego postanowiłem przygotować domową mieszankę ostrych przypraw. Dzięki połączeniu kilku przypraw w jedną można uzyskać ciekawszy, bardziej rozbudowany smak potraw. A wiadomo, że nie zawsze chce się nam bawić w doprawianie dań kilkoma rodzajami papryczek, bierzemy wtedy cayenne lub zwykłą chilli i po problemie. Mając w szafce gotowy mix nie trzeba bawić się w pojedyncze składniki. Poza ostrymi papryczkami wzbogaciłem go w lekką nutę korzenną dodając imbir i ziele angielskie.

wtorek, 20 listopada 2012

Dyniowe curry

Wczoraj dodałem przepis na domowe mleczko kokosowe, więc dziś wypadałoby wrzucić przepis na danie z jego wykorzystaniem. Dyniowe curry chodziło za mną właściwie od początku sezonu dyniowego, ale wiecznie mi było do niego nie po drodze. Kiedy jakiś czas temu wstałem rano z wizją, że tak, dzisiaj będzie dyniowe curry, niestety ostatni kawałek mojej dyni miał na ten temat inne zdanie i był już umówiony na randkę z panem śmietnikiem. Później nie miałem dyni, aż w końcu pod koniec sezonu dyniowego udało mi się ukręcić curry z dyni. Jest to wersja wegetariańska, podobnie jak curry z kalafiora, które kiedyś robiłem, ale oczywiście nie ma przeciwwskazań, żeby dodać do niego mięso, np. z kurczaka.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...