Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 marca 2013

Zupa z soczewicy z rodzynkami

Ostatnio przez brak czasu nie uczestniczyłem we wspólnych spotkaniach w wirtualnej kuchni, ale dzisiaj nadrabiam zaległości. W związku z III festiwalem kuchni arabskiej zorganizowanym przez Pannę Malwinnę (klik) tym razem przygotowaliśmy arabską zupę. Od razu mówię, że moja zupa może nie być do końca arabska, bo nie korzystałem z żadnego konkretnego przepisu. Żaden ze znalezionych nie przemawiał do mnie do końca, więc postanowiłem sklecić coś samodzielnie, opierając się na posiadanej wiedzy o kuchni arabskiej. Kuchnia arabska kojarzy mi się z intensywnymi aromatami przypraw, takich jak kmin rzymski czy kolendra oraz częstym wykorzystywaniem suszonych owoców do wytrawnych dań. Do tego bardzo popularna soczewica i powstała prosta, ale bardzo aromatyczna zupa. Rodzynki zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie, nadając zupie delikatnego, słodkiego posmaku, który fajnie komponuje się z aromatem przypraw. 
Jeśli lubicie kuchnię arabską to zajrzyjcie też jakie zupy przygotowali inni blogerzy, którzy gotowali razem ze mną: Lejdi, Maggie, Mirabelka, Siankoo i Wojciech.

środa, 5 grudnia 2012

Tajska zupa ananasowa + parę słów o nawodnieniu

Skuszony promocjami kupiłem ostatnio sporo egzotycznych owoców i teraz nie bardzo wiem, co z nimi zrobić. Wśród nich znalazł się świeży ananas. Początkowo myślałem o przygotowaniu z niego jakiegoś deseru, ale później do głowy przyszła mi zupa. I tak już zostało. Zupa z ananasa w stylu tajskim z krewetkami. Dość nietypowe połączenie słodkiego ananasa z chilli, czosnkiem, imbirem i krewetkami. Oczywiście użyłem najbardziej podstawowych składników kojarzących mi się z kuchnią tajską. Jeśli mamy dostęp do trawy cytrynowej, liści limonki czy tajskiej pasty chilli warto podkręcić smak. Warto też zastąpić krewetki koktajlowe dużymi krewetkami. Pierwszy i ostatni raz kupiłem mrożone krewetki koktajlowe, które nie smakowały jak krewetki tylko jak ryba. Niestety nie udało mi się znaleźć surowych, mrożonych krewetek, które z mrożonego asortymentu sprawdzają się najlepiej. 

środa, 17 października 2012

Zupa z soczewicy z boczkiem

Dziś w wirtualnej kuchni kuchni spotkałem się z Shinju. Przygotowaliśmy wspólnie zupę z soczewicy z boczkiem z tego przepisu. W oryginalnym przepisie zupa jest zrobiona z czerwonej soczewicy, ale ponieważ miałem w domu zieloną postanowiłem zrobić podmiankę. Czerwona soczewica jest bardziej delikatna i szybciej się gotuje, za to zielona lepiej zachowuje kształt, bo czerwona ma tendencję do zmieniania się w papkę. Muszę przyznać, że ta zupa bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, bo jest pyszna, bardzo aromatyczna, lekko pikantna i z moim ukochanym posmakiem wędzonego boczku :)

Składniki (3 porcje):
150g zielonej soczewicy
100g wędzonego boczku
2 cebule
1 spora marchewka
1 ząbek czosnku
1 papryczka peperoni
1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
1/2 łyżeczki kurkumy (nie ma jej na zdjęciu ze składnikami, bo byłem przekonany, że jej nie mam, a później okazało się, że jednak jest ;) )
1l bulionu 
sól
 
Przygotowanie:
Boczek kroimy w kostkę i podsmażamy, w razie potrzeby dodając trochę oleju. Do podsmażonego boczku dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę i podsmażamy aż zmięknie. Następnie dorzucamy posiekany czosnek, peperoni, roztarty w moździerzu kmin i kurkumę. Podsmażamy przez minutę często mieszając, żeby przyprawy się nie spaliły. Całość zalewamy bulionem lub przekładamy do garnka z bulionem i deglasujemy patelnię odrobiną bulionu, żeby zebrać wszystkie smaki. Dodajemy pokrojoną w kostkę marchewkę i soczewicę. Gotujemy około 45 minut, aż soczewica zmięknie. Gdy soczewica jest miękka doprawiamy do smaku solą. Nie robimy tego wcześniej, bo soczewica będzie twarda. Podajemy ozdobioną kawałkami podsmażonego boczku.



środa, 10 października 2012

Zupa pieczarkowa

Zupa pieczarkowa to jedna z najprostszych zup jakie znam. Do tego jeśli mamy już gotowy bulion robi się ją bardzo szybko, od wejścia do kuchni do siedzenia przy stole z łyżką w ręku mija raptem 30-40 minut. Pieczarki to nie prawdziwki czy podgrzybki, nie mają bardzo intensywnego, grzybowego smaku. Ale uważam, że mają wystarczająco dużo aromatu, żeby zupa nabrała swoistego, pieczarkowego smaku. Zupę pieczarkową przygotowuję bardzo prosto, bez nadmiernego kombinowania, właśnie po to, żeby nie zagłuszyć smaku pieczarek przyprawami czy innymi dodatkami. Osobiście wolę zupę z kawałkami, bo lubię chrupać kawałki pieczarek, ale można ją zmiksować i zrobić z niej krem.

Składniki (4-5 porcji):
1,5 l bulionu z kurczaka (przepis tutaj)
30 dkg pieczarek
30 dkg ziemniaków
2 średnie marchewki
3 łyżki śmietany 18%
sól, pieprz
 
Przygotowanie:
Wszystkie warzywa kroimy w kostkę mniej więcej podobnych rozmiarów o boku ok. 1,5cm. Ponieważ do tej zupy gotowałem świeży bulion wykorzystałem marchewkę z bulionu, już ugotowaną. Jeśli używam mrożonego bulionu biorę świeżą marchew, nie robi to różnicy, ponieważ ugotuje się ona w tym samym czasie co ziemniaki i pieczarki. Pokrojone warzywa wrzucamy do gotującego się bulionu i gotujemy przez około 25-30 minut, aż ziemniaki będą miękkie. Gotową zupę zdejmujemy z ognia. Śmietanę hartujemy dodając do niej stopniowo gorącą zupę, zahartowaną wlewamy do garnka i już nie gotujemy. Doprawiamy do smaku solą i świeżo mielonym pieprzem. Dodaję sporo pieprzu, bo lubię połączenie grzybów z pieprzem. W zupie widać listki tymianku, których nie ma w przepisie, bo pochodzą z bulionu, dostały się do zupy na marchewce ;)



piątek, 21 września 2012

Zupa cebulowa pod serową pierzynką

Zupa cebulowa to klasyk kuchni francuskiej. Muszę przyznać, że nigdy wcześniej jej nie robiłem. Teraz już wiem, że był to jeden z największych błędów mojego życia. Zupa cebulowa jest obłędnie pyszna, chyba mógłbym ją jeść wiadrami. Jest delikatnie słodka, z chrupiącymi kawałkami pieczywa i ciągnącym serem. I pomyśleć, że zrobiłem ją tylko dlatego, że poczułem potrzebę poćwiczenia siekania nożem. Zastanawiałem się przy czym jest dużo krojenia i wpadła mi do głowy zupa cebulowa. Coś czuję, że będę teraz częściej ćwiczył krojenie ;)

Składniki (3 porcje):
1l bulionu drobiowego
800g cebuli
2 łyżki oliwy
25g masła
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
1 łyżeczka świeżego tymianku (lub 1/2 suszonego)
sól
50ml wytrawnego wermutu
dowolne pieczywo (u mnie akurat bułeczka dyniowa)
ser (u mnie zwykły żółty i kawałek rokpola)
 
Przygotowanie:
Cebulę kroimy w półplasterki. Podsmażamy na mieszance oliwy i masła przez 10min na delikatnym ogniu. Cebula powinna zmięknąć, nabrać ładnego, brązowego koloru, ale się nie przypalić. Chodzi o karmelizację, ale nie spaleniznę, która zepsuje smak. Lepiej podsmażać kilka minut dłużej na niewielkim ogniu niż na zbyt dużym. Pod koniec smażenia do cebuli dodać gałkę, sól i tymianek, przesmażać przez minutę. Gotową cebulę przełożyć do bulionu. Patelnię zdeglasować wermutem. Można go zastąpić białym winem lub całkiem zrezygnować z alkoholu i użyć bulionu. Zupę gotujemy przez 10 minut, żeby smaki się połączyły. Następnie nakładamy porcję do żaroodpornej miseczki. Na wierzch wrzucamy pokrojone w kostkę pieczywo i posypujemy serem. Zapiekamy w bardzo gorącym piekarniku (230 stopni) przez kilka minut, aż ser się stopi i grzanki zrumienią. Można zapiekać pod grillem. 
Zjadamy uważając, żeby się nie poparzyć, bo zupa wyjęta z pieca jest wrząca.





środa, 29 sierpnia 2012

Pikantna zupa dyniowa z imbirem

Było dziś już trochę prywaty w związku z Versatile Blogger Award, a teraz czas na trochę jedzenia :) W związku z dyniową akcją na Durszlaku, jej organizatorka Beatrice z bloga Kuchnia w zieleni zaprosiła nas do wspólnego gotowania zupy dyniowej. Kulinarne zalety dyni odkryłem dopiero w zeszłym roku pod koniec dyniowego sezonu, kiedy po raz pierwszy zrobiłem ciasto dyniowe (już niebawem na blogu). Niestety nie nacieszyłem się nią za bardzo, bo szybko zniknęła ze sklepów. W tym roku jestem już mądrzejszy i zabieram się za dynię od razu. Na pierwszy ogień dyniowa zupa, z nutą imbiru i ostrą papryczką, bardzo gęsta, kremowa i o niesamowicie intensywnym kolorze :) Zjadłem ją z dyniowymi bułeczkami, na które przepis już wkrótce :)

Składniki (4-5 porcji):
1l bulionu drobiowego
400g dyni (już obranej)
200g ziemniaków (2 średnie)
100g marchewki (1 średnia)
100g cebuli (1 sztuka)
2-3 ząbki czosnku
4cm kawałek imbiru
1 papryczka peperoni
sól, pieprz
2 łyżki oliwy z oliwek
1 czubata łyżka śmietany 18%

Przygotowanie:
Warzywa kroimy w spore kawałki (poza papryczką, którą zostawiamy w całości), mieszamy z oliwą, łyżeczką soli i dużą ilością czarnego pieprzu. Przekładamy na blachę i zakrywamy folią. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 60-70 minut. Podpieczone i miękkie warzywa wrzucamy do bulionu i gotujemy przez 15min. Gotową zupę miksujemy na gładką masę i dodajemy łyżkę śmietany. Jeśli trzeba możemy ją doprawić solą i pieprzem.
Proporcje warzyw nie muszą być zachowane, ważne, żeby dominowała dynia. Możemy do zupy użyć też pietruszki czy selera, jeśli lubimy. Do miksowania polecam użyć blendera z dzbankiem zamiast ręcznego. Jeśli chcemy użyć ręcznego radzę wyłowić kawałki imbiru, które nie są tak miękkie jak inne warzywa i mogą zablokować blender. Mój w ten sposób obryzgał część kuchni na pomarańczowo. Blender z dzbankiem radzi sobie lepiej, ale czasem zostają kawałki imbiru. Przed miksowanie można usunąć papryczkę peperoni, jeśli nie chcemy, żeby zupa była bardzo ostra. Ja usunąłem papryczkę, ale wcześniej zdążyły z niej wylecieć nasiona, więc zupa była dość pikantna. Przy takiej proporcji warzyw zupa jest przyjemnie gęsta i treściwa, ale oczywiście można ją rozrzedzić większą ilością bulionu.






sobota, 4 sierpnia 2012

Wędzona zupa z kukurydzy





















Jakiś czas temu w związku z rozpoczęciem akcji Kukurydziane wariacje na wielu blogach pojawiły się przepisy na dania z kukurydzą, zwłaszcza popularne były zupy. Bardzo mi się spodobały i postanowiłem przygotować własną zupę z kukurydzy. Zakupiłem kolbę i wziąłem się za gotowanie. W sklepie wpadły mi w oko wędzone żeberka, pomyślałem, że będą świetnie pasować do gęstej kukurydzianej zupy i muszę nieskromnie przyznać, że się nie myliłem :)

Składniki (2 porcje):
  • 700ml bulionu (warzywny lub z kurczaka)
  • 250g wędzonych żeberek (lub innej wędzonki)
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1 kolba kukurydzy
  • 1 łyżka śmietany lub chlust mleka
  • szczypta pieprzu cayenne
 
Przygotowanie:
Z kukurydzy ścinamy ziarna i odstawiamy. Kolbę kroimy na części i wrzucamy do bulionu. W programie Jacques i Julia gotują w domu podpatrzyłem pomysł na wrzucenie kolby do bulionu, bo podobno ma w sobie bardzo dużo smaku. Dorzucamy żeberka i gotujemy przez 15 minut. Obieramy ziemniaki i kroimy na kawałki, wrzucamy do bulionu razem z połową kukurydzy. Gotujemy około 20 minut, aż ziemniaki zmiękną. Wrzucamy resztę kukurydzy i gotujemy przez chwilę. Zupę rozdrabniamy tłuczkiem do ziemniaków lub chwilę miksujemy. Wolę, gdy w zupie pozostają kawałki warzyw, ale można ją zmiksować na gładko. Doprawiamy szczyptą pieprzu cayenne lub chilli, dodajemy śmietanę lub mleko. Jeśli trzeba można zupę dosolić do smaku. 
Zupa jest bardzo prosta, ale dzięki wędzonym żeberkom zyskuje niesamowity aromat i smak. Kukurydza nadaje słodycz, ziemniak zagęszcza, a cayenne dodaje lekkiego kopa. No i oczywiście mamy do zjedzenia pyszne żeberka :)



środa, 25 lipca 2012

Rząd kapusty rząd kartofli





















Dziś przepis na jedno z moich ulubionych dań z dzieciństwa. Rząd kapusty rząd kartofli to bardzo proste danie, które właściwie jest czymś pomiędzy zupą, a daniem głównym. Pamiętam z dzieciństwa jak gotowało się cały gar, a później cała rodzina się zajadała. Jedni woleli wersję suchą, inni w postaci bardziej przypominającej gęstą zupę. Ja należałem i nadal należę do tej drugiej grupy. 

Głównym składnikiem jest kiszona kapusta, którą uwielbiam. Jest zdrowa i niskokaloryczna, dostarcza dużo witaminy C. A najważniejsze, że jest pyszna. Czasem po prostu czuję potrzebę zjedzenia miski kiszonej kapusty bez żadnych dodatków :) Robię z niej zupę, jest niezbędna do bigosu, pierogów z kapustą i grzybami, a także idealna jako surówka, np. do wątróbki.

Składniki (3 porcje):
  • 500g kapusty kiszonej
  • 400g ziemniaków
  • 400g żeberek (lub innego mięsa z kością)
  • pieprz w ziarnach
  • 3 ziarna ziela angielskiego
  • 1 listek laurowy
  • kminek (zapomniałem o nim przypomniało mi się dopiero, kiedy zacząłem jeść)
  • woda

Przygotowanie:
Ziemniaki obieramy lub nie, jeśli są ładne i młode. Kroimy w centymetrowe plastry. Kapustę delikatnie siekamy, żeby włókna były krótsze. W garnku układamy warstwy kapusty i ziemniaków, jak sama nazwa wskazuje. Przesypujemy przyprawami, a po drodze wkładamy mięso. Można użyć dowolnego kawałka mięsa z kością. Jeśli nie mamy akurat żadnego mięsa można ugotować bez. Warto wtedy wodę zastąpić bulionem, byle nie mocno słonym, bo kapusta daje wystarczająco słony smak. Gotujemy ok. 1,5h (bez mięsa można krócej, ok. godziny). Nie mieszamy w trakcie gotowania. Gotowe danie powinno składać się z naprzemiennych rzędów kapusty i kartofli. 
Podajemy z okrasą z wędzonego boczku i cebulki. Okrasa jest najlepsza, ale niestety też najbardziej tucząca. Ponieważ ostatnio staram się ograniczać nadmiar kalorii zrezygnowałem z boczku i okrasiłem tylko zrumienioną cebulką. Ale jeśli będziecie robić to pierwszy raz, koniecznie nie żałujcie boczku :)





środa, 11 lipca 2012

Zupa z ogórków małosolnych z cukinią

Ogórki małosolne to dla mnie oznaka lata i wakacji. Zrobione pierwszy raz kuszą od samego początku, co zazwyczaj kończy się zjedzeniem pierwszych jeszcze tego samego dnia, kiedy ledwo co przeszły smakiem solanki. Znikają w całości zazwyczaj w ciągu 2-3 dni, tak jak moje pierwsze, które zniknęły przez weekend.

Ogórki małosolne to świetna przekąska, gdy dbamy o linię, mają bardzo mało kalorii, za to są dość sycące. Świetnie nadają się też do sałatek, jako przystawka do obiadu czy zakąska do kielicha. Nie można jednak z nimi przesadzać, bo zawierają dużo soli, która w dużych ilościach jest niezdrowa.

Początkowo zupa z tego przepisu miała być zupą z cukinii, jednak czegoś mi w niej brakowało. Okazało się, że dodatek ogórka małosolnego nadaje bardzo ciekawego smaku. Zupa pachnie jak typowa ogórkowa, ale w smaku jest bardzo delikatna, nie tak kwaśna jak zupa ogórkowa. Ważne jest, żeby przy tak delikatnych dodatkach użyć dobrego bulionu. Użyłem domowego bulionu drobiowego, który bardzo dobrze się tu sprawdził.

Składniki (2 porcje):
  • 600ml bulionu
  • 1 nieduża cukinia
  • 1 mała marchewka
  • 3 spore ogórki małosolne
  • 1 łyżka śmietany 18%

Przygotowanie:
Cukinię i marchewkę potarkować na grubych oczkach, gotować w bulionie przez 10min. Dodać potarkowane ogórki, zagotować. Zabielić śmietaną i ewentualnie doprawić do smaku. Zupa jest niesamowicie prosta, ale bardzo smaczna. Jeśli chcemy, żeby była bardziej pożywna można dodać do niej ziemniaki, ugotować razem z cukinia i marchewką.



piątek, 6 lipca 2012

Krem z pomidorów





















Dostałem ostatnio pytanie o przepis na perfekcyjny krem z pomidorów. Wsiadło mi to trochę na ambicję, bo to miło, gdy ktoś chce się mnie poradzić w sprawach kulinarnych :) Niestety, o ile dość często gotuję różne zupy, to jakoś zupa pomidorowa nie gościła na moim stole od bardzo dawna. Porad udzieliłem trochę na czuja, ale postanowiłem, że muszę je sam przetestować, żeby wiedzieć, czy nie wyprowadziłem nikogo na manowce. Efekt był całkiem przyjemny, nie nazwałbym tej zupy perfekcyjnym kremem z pomidorów, ale na pewno bardzo przyzwoitym.

Ta wersja powstała na bulionie warzywnym domowej roboty, który jest bardzo prosty do zrobienia. Wystarczy wrzucić warzywa do garnka, zalać wodą, dodać przyprawy, zagotować, zmniejszyć gaz i zapomnieć na 2-3 godziny. Do mojego bulionu dodałem marchewkę, pietruszkę, selera (korzeń, łodygi naciowego i liście korzeniowego), pora, kilka ząbków czosnku. Doprawiłem kilkoma gałązkami tymianku, ziarnami pieprzu, 3 ziarnami ziela angielskiego, 2 listkami laurowymi. Pod koniec gotowania doprawiłem solą. Można tego nie robić i doprawić bulion bezpośrednio przed użyciem.






















Tak naprawdę do zrobienia warzywnego bulionu wystarczy marchew, seler naciowy i cebula. To niezbędne minimum. Ale bulion to taki swego rodzaju śmietnik, można do niego dorzucać wszystkie kawałki warzyw (poza warzywami kapustowatymi). Dzięki temu też lepiej wykorzystujemy składniki, nie wyrzucamy, tylko przerabiamy ile się da :)

Składniki (3 porcje):
  • 1l bulionu (może być też drobiowy, który może być nawet lepszy)
  • 1 puszka pomidorów w zalewie
  • 2 dojrzałe świeże pomidory
  • 1 czubata łyżka koncentratu pomidorowego
  • szczypta suszonej bazylii
  • sól, pieprz, cukier do smaku
  • 2 łyżki śmietany 18%
Przygotowanie:
Do bulionu dodajemy pomidory z puszki. Świeże pomidory obieramy i kroimy w kostkę, następnie dodajemy do zupy. Doprawiamy bazylią i gotujemy przez ok. 30min. Po 20min dodajemy koncentrat pomidorowy. Gotową zupę można zmiksować lub przetrzeć przez sito. Jeśli chcemy uzyskać gładką konsystencję warto najpierw zmiksować, a później dla pewności przecedzić przez sito. Krem doprawiamy solą, pieprzem i cukrem. Jeśli pomidory były kwaśne trzeba dodać sporo cukru, żeby zbalansować smak. Śmietanę mieszamy z kilkoma łyżkami mleka lub zimnej wody, hartujemy dodając powoli gorącą zupę. Zahartowaną śmietanę wlewamy do zupy zdjętej z ognia. Nie może się gotować, gdy dodajemy śmietanę, bo łatwo może się zwarzyć. Po dodaniu śmietany już nie doprowadzamy do wrzenia, podgrzewając zupę także staramy się jej nie zagotować. Warto też ostatecznie spróbować po dodaniu wszystkich składników i ewentualnie ostatecznie doprawić.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...