Parę dni temu zbliżały się urodziny mojej koleżanki z pracy. Stwierdziłem, że będę dobrym kolegą i upiekę jej urodzinowe muffinki. Początkowo był gdzieś pomysł na tort, ale niestety zmiany w grafiku popsuły tę wizję. Pieczenie tortu o 23 po 12h pracy to jednak trochę za dużo nawet jak dla mnie. Stanęło na muffinkach, z których już zaczynam się robić znany w pracy ;) Tym razem moja wyobraźnia poniosła mnie w stronę truskawek, a do nich cukier z prawdziwą wanilią, biała czekolada w środku i polewa z czekolady na zewnątrz. Wszystkim bardzo smakowały, chociaż ja patrzę bardziej krytycznym okiem i znalazłem kilka rzeczy, które można by poprawić. Jak dla mnie wyszły trochę za słodkie, więc jeśli nie lubicie bardzo słodkich deserów to spokojnie można zmniejszyć ilość cukru o 1/3. Po drugie na taką porcję (24 sztuki) powinny być 2 cukry z wanilią. I ostatnie to polewa z białej czekolady. Muszę nad nią popracować, bo liczyłem na to, że po rozpuszczeniu zrobi się płynna jak ciemna czekolada, a ta zamieniła się w coś przypominające masło. Z okazji, że była 1 w nocy posmarowałem każdą muffinkę tym masłem czekoladowym nie kombinując już za dużo, ale następnym razem muszę ją jakoś upłynnić.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muffinki. Pokaż wszystkie posty
sobota, 15 czerwca 2013
wtorek, 2 kwietnia 2013
Muffinki bardzo brzoskwiniowe
Kochani, zacznę od trochę spóźnionych życzeń świątecznych. Spokojnych i radosnych i żebyście mimo świątecznej rozpusty mogli oddychać ;) Obawiam się, że mokry dyngus w całym kraju jest raczej śnieżny. U mnie leży więcej śniegu niż w Boże Narodzenie :) Potraw świątecznych u mnie niestety nie będzie, bo jako że święta spędzaliśmy tylko w gronie 3 osobowym to ilość jedzenia została zredukowana. I w sumie dobrze, bo przez święta zjedliśmy to co przygotowaliśmy i nie trzeba będzie tego dojadać przez kolejne 2 tygodnie ;)
Dziś już po świętach, więc zapraszam Was na coś słodkiego. Bardzo brzoskwiniowe muffinki. W sezonie można użyć świeżych owoców, zimą świetnie sprawdzą się te z puszki.
Dziś już po świętach, więc zapraszam Was na coś słodkiego. Bardzo brzoskwiniowe muffinki. W sezonie można użyć świeżych owoców, zimą świetnie sprawdzą się te z puszki.
czwartek, 28 marca 2013
Muffiny z kapustą i grzybami
Dziś mam dla Was przepis na wytrawne muffiny. Długo zastanawiałem się co dodać do środka, rozważałem różne kombinacje, aż w końcu naszło mnie na nadzienie z kapusty i pieczarek. Właściwie nie jest to nadzienie, bo całość jest wymieszana, ale przygotowuje się je dokładnie tak samo jak nadzienie do pierogów z kapustą i grzybami. Zapachy dochodzące z piekarnika od razu skojarzyły mi się ze świętami. Wprawdzie za parę dni Wielkanoc, a kapusta i grzyby to smaki typowe do Bożego Narodzenia, ale wiecie, że u mnie na blogu przez cały rok jest misz masz smaków. Jeśli lubicie kapustę z grzybami to spróbujcie jej w takiej wersji, zawsze to ciekawa odmiana :)
środa, 13 marca 2013
Muffinki marchewkowo-pomarańczowe
Po ostatnim sukcesie moich muffinek marchewkowych, dostałem w pracy kolejne zamówienie. Tym razem miały być marchewkowe z dodatkiem pomarańczy. Nigdy takich nie robiłem, więc uznałem, że czemu nie. Sukces powtórzony, bo dziewczyny się zajadały :) Ostatnio na moim blogu panowała lekka cisza, bo w pracy miałem kolejny maraton. Na szczęście już się skończył i liczę na to, że więcej aż tak długich maratonów nie będę miał. Zapraszam na muffinki, a sam zaraz uciekam do kuchni w końcu przygotować w niej coś innego poza kawą ;)
piątek, 1 marca 2013
Muffinki marchewkowe
Już jakiś czas temu koleżanka z pracy poprosiła mnie, żebym jej upiekł muffinki marchewkowe. Trochę się zeszło zanim mi się to udało, bo nie mogliśmy się zgrać w czasie, tak żebym dzień wcześniej miał czas na pieczenie, a następnego dnia oboje byliśmy w pracy. Ale w końcu się udało i już mam zamówienie na następne muffinki, więc może trzeba było trzymać język za zębami, bo teraz będę musiał codziennie coś przynosić ;)
wtorek, 19 lutego 2013
Muffinki jabłkowo-daktylowe
Na gotowanie nadal nie mam czasu i muszę przyznać, że zaczyna mnie to irytować. Ale niestety po 12h w pracy nie chce mi się o godzinie 23 pichcić niczego, zwłaszcza że następnego dnia trzeba znowu rano wstać. Przeszukując folder z przepisami znajduję jeszcze jakieś niedobitki, które nie były publikowane, ale i te zaczynają mi się powoli kończyć. No, ale dość narzekania, zapraszam na jabłkowo-daktylowe muffinki. Wilgotne dzięki jabłkom i z charakterystyczną słodyczą pochodzącą z daktyli.
sobota, 9 lutego 2013
Wytrawne muffinki śniadaniowe
Dziś mam kolejną propozycję muffinek w wersji wytrawnej. Ostatnio były bardziej wyszukane, z krewetkami, imbirem i chilli (klik). Tym razem muffiny, które początkowo miały się nazywać muffinkami z szynką, serem, papryką i cebulą, ale to zdecydowanie za długa nazwa. Za to muffinki śniadaniowe świetnie oddaje ich charakter. Wymyśliłem je zastanawiając się co zabrać ze sobą następnego dnia do pracy. W lodówce znalazłem wszystko do kanapek, szynkę, ser, kawałek papryki, problem był w braku pieczywa. A że było już dość późno to nie chciało mi się iść do sklepu. Co innego piec muffiny późnym wieczorem, tego sobie nie odmawiam ;) Tak powstały śniadaniowe muffinki, wypchane po brzegi dodatkami. Świetne do pudełka do pracy, ale też idealnie sprawdzą się w sobotni poranek, taki jak dziś, jako niespieszne śniadanie.
czwartek, 7 lutego 2013
Muffinki ananasowo-cytrynowe
Dzisiaj Tłusty Czwartek, więc powinny być pączki, faworki, oponki i inne cuda kojarzące się z tym dniem, kończącym karnawał. Ale akurat tak się składa, że nie jestem amatorem pączków. Od paru lat wyłamuję się z tradycji i nie jem pączków w Tłusty Czwartek. Po prostu nie mam ochoty i wychodzę z założenia, że nie będę czegoś robił na siłę, tylko dlatego, że tak wypada. Pamiętam babcine pączki i faworki, nie jadłem ich od wielu lat, ale kiedy byłem mały z chęcią zjadałem jeszcze ciepłe pączki. Zresztą, kto by się oparł ciepłym, domowym pączkom. Chociaż z całego pieczenia pączków najbardziej lubiłem domowe chipsy, które babcia robiła przy okazji. Wrzucała pokrojonego w plastry ziemniaka, żeby zbić temperaturę oleju, a ja tylko czekałem na ten moment :) Zamiłowanie do ziemniaków smażonych w głębokim tłuszczu zostało mi zresztą do dzisiaj. Żeby nie wyłamywać się ze słodkiego nurtu dzisiejszego dnia proponuję muffinki ananasowo-cytrynowe. Bardzo słodkie, dzięki ananasowi, ale jednocześnie z kwaśnymi kawałeczkami cytryn, które przełamują tę słodycz.
piątek, 1 lutego 2013
Pełnoziarniste wytrawne muffinki z krewetkami
sobota, 26 stycznia 2013
Muffinki gruszkowe z kardamonem i białą czekoladą
Dziś po raz kolejny spotkaliśmy się w wirtualnej kuchni. Tematem przewodnim były muffinki z gruszkami. Zanudzę Was przepisami na muffinki, bo w tym tygodniu to już trzeci, ale może jakoś wytrzymacie ;) Moja propozycja to muffinki z dodatkiem kardamonu i białej czekolady. Dzięki gruszkom są bardzo wilgotne i długo pozostają świeże. Biała czekolada częściowo się roztapia i wsiąka w ciasto, a częściowo zostaje w kawałkach. Do tego wszystkiego aromat kardamonu, który świetnie skomponował się z resztą składników. Przez dodatek owoców ciasto jest dość ciężkie, przez co nie rośnie tak mocno jak przy innych muffinkach, a może nawet lekko opaść po wyjęciu z piekarnika, ale nie przejmujmy się tym, bo nie robi się zakalec.
Razem ze mną dziś gruszkowe muffiny wyczarowały:
Mirabelka http://mirabelkowy.blogspot. com/
czwartek, 24 stycznia 2013
[Video] Muffinki czekoladowe ze śliwkami - mój pierwszy film
No to do odważnych świat należy. Jakiś czas temu nakręciłem przepis w formie filmu i ciągle nie mogłem się zebrać, żeby go opublikować. Ale raz się żyje, więc dziś dla Was po raz pierwszy film ode mnie. Z góry uprzedzam, że filmik trwa ponad 7 minut, ale za to w tym czasie będziecie mogli mi się dokładnie przyjrzeć i posłuchać jak się produkuję na temat muffinek. Pojechałem z grubej rury, bo mogłem zacząć od niemego, krótkiego filmiku, ale zawsze mi się marzył własny program kulinarny, więc czemu by nie zacząć go kręcić we własnej kuchni :) Styczeń został zdominowany przez muffinki, bo już jest kilka przepisów, dziś kolejny, a ja jeszcze nie skończyłem muffinkowego szaleństwa. Zapraszam do oglądania i proszę o wyrozumiałość, bo to w końcu mój pierwszy raz ;)
środa, 23 stycznia 2013
Pełnoziarniste muffinki orzechowo-sezamowe
Mam ostatnio jakąś fazę na pieczenie muffinek. Gdyby przejrzeć przepisy na blogu to pewnie tych na muffinki jest najwięcej, za to każdy inny. I za to najbardziej je lubię, bo nieważne, że to 20 odsłona muffinek, zawsze mają inny smak. Dzisiejsze wpisują się w trend zdrowszej żywności, bo zrobione są z mąki pełnoziarnistej, a zwykły cukier zastąpiłem brązowym. Niestety reszta dodatków nie pozwala przylepić im łatki dietetycznych, ale zawsze przyjemniej jeść wiedząc, że są chociaż zdrowsze.
czwartek, 10 stycznia 2013
Muffinki rabarbarowe
Wspomniałem ostatnio na moim fan page'u na facebooku o muffinkach z dżemem rabarbarowym, które zniknęły z zastraszającym tempie. Przyznaje się bez bicia, że w przeciągu pół godziny wchłonąłem, bo inaczej ciężko to nazwać, 8 z 11 muffinek. Szczerze to nie wiem co mnie powstrzymało przed zjedzeniem wszystkich. Dzisiejszy przepis to chyba jeden z najprostszych i najszybszych przepisów na muffinki. Jedyne co trzeba dodać do podstawowej masy to dżem z rabarbaru. Wygrzebuję ostatnio z szafek przetwory, które robiłem w sezonie, niedawno był mus z dyni, a teraz przypomniało mi się, że robiłem przecież dżem z rabarbaru (klik). Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy ma taki dżem. Nie mam pojęcia, czy taki dżem jest dostępny w sklepach, bo przy półce z dżemami nie zatrzymywałem się od ładnych paru lat. Ale jeśli nie miałbym dżemu z rabarbaru, myślę że spróbowałbym z innym kwaskowym dżemem, np. z czarnej porzeczki.
piątek, 4 stycznia 2013
Czekoladowe muffinki z nadzieniem krówkowym
Pamiętacie ciasto daktylowe z sosem krówkowym? (klik) Zostało mi wtedy sosu krówkowego, który wyszedł trochę zbyt gęsty. Po wstawieniu do lodówki przybrał formę praktycznie stałą. Od razu wiedziałem, że muszę go wykorzystać jako nadzienie do muffinek. Rozpływający się, jeszcze ciepły kajmak, czy może być coś lepszego? Początkowo chciałem zrobić muffinki daktylowe, bazując na cieście daktylowym, ale ostatecznie uznałem, że niezbyt słodkie, bardzo kakaowe muffinki będą się świetnie komponowały z bardzo słodkim nadzieniem. I muszę nieskromnie powiedzieć, że to był strzał w dziesiątkę. Tak dobrych muffinek chyba jeszcze nie jadłem, zresztą czy ktoś umie oprzeć się muffince, z której wypływa kajmak?
sobota, 3 listopada 2012
Muffinki sezamkowe
Dziś przepis na słodko, oczywiście kolejne muffinki, bo jakoś ten rodzaj deseru wyjątkowo mi pasuje. Smak tych muffinek zmienił mi się w głowie przynajmniej ze 3 razy zanim je upiekłem, ale wiecie jak to jest. Myślę o jednym, wchodzę do kuchni, zaczynam myśleć o drugim, otwieram szafkę i trafiam na jakiś składnik i poprzednie wizje idą precz. Tak było tym razem, kiedy wpadł mi w oko sezam. Chciałem go wykorzystać do muffinek, ale sam w sobie wydawał mi się mało interesujący jako główny dodatek. Dlatego postanowiłem zrobić domowe sezamki i użyć ich jako głównej bazy smakowej. Muffinki wyszły super, chociaż muszę przyznać, że za drobno pokruszyłem sezamki, bo całe kawałki sezamków w babeczkach są najsmaczniejsze.
czwartek, 25 października 2012
Muffinki dyniowe z cynamonowym jabłkiem
Dziś ostatni przepis z mojej zabawy w catering. Ponieważ zaplanowaliśmy spotkanie w wirtualnej kuchni pod hasłem dynia na słodko, pomyślałem, że połączę obie rzeczy. W ten sposób powstały dyniowe muffinki nadziewane jabłkiem w cynamonie. Pomysł na jabłka w cynamonie widziałem na którymś z blogów, które odwiedzam, ale niestety nie mogę sobie przypomnieć na którym ;) Jeśli ktoś się przyznaje do nadziewania muffinek jabłkiem z dodatkiem cynamonu to niech krzyczy :)
Muszę przyznać, że jak na razie są to chyba najlepsze muffiny jakie upiekłem, niebo w gębie :)
Inspiracji na słodkości z dodatkiem dyni możecie też szukać u moich dzisiejszy towarzyszy z wirtualnej kuchni, a zebrało się nas dziś naprawdę sporo:
Mirabelka http://mirabelkowy. blogspot.com
Mirabelka http://mirabelkowy.
Dobromiła http://dobrosmaki.bl ogspot.com/
Panna Malwinna http://filozofiasmaku .blogspot.com/
Bartoldzik http://www.facetnat alerzu.pl/
wtorek, 9 października 2012
Cynamonowe muffinki z musem jabłkowym
Dziś mam dla Was przepis na muffinki. Bardzo klasyczne połączenie smaków, bo jabłko i cynamon, ale w trochę innej formie podania. Teraz sobie przypomniałem, że kiedyś już nawet był przepis na muffiny jabłkowo-cynamonowe, to były jedne z moich pierwszych. Ale tamte miały po prostu wszystko w środku. Tutaj mamy cynamonowe ciasto, a w środku nadzienie w postaci musu jabłkowego z cytrynową nutą. Początkowo chciałem nadziać muffinki kawałkami pieczonego jabłka, niestety moje jabłka kompletnie się rozpadły podczas pieczenia, ale z musem też były pyszne :)
Składniki (8 sztuk):
1 szklanka mąki
1/2 szklanki cukru
1 jajko
1/3 szklanki mleka
1/3 szklanki oleju
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1/2 łyżeczki cynamonu
1 i 1/2 jabłka
skórka i sok z cytryny
Przygotowanie:
Jabłka kroimy na ćwiartki i usuwamy gniazda nasienne. Przygotowujemy paczuszkę z folii aluminiowej, w której układamy jabłka, dodając do nich kilka kawałków skórki z cytryny. Cytryna oczywiście musi być dobrze umyta i sparzona. Ponieważ składniki lubią się przyklejać do folii aluminiowej, dno paczuszki wyłożyłem na wszelki wypadek papierem do pieczenia. Pieczemy przez 25-30 minut w 180 stopniach. Z przestudzonych jabłek usuwamy skórkę i resztki skórki cytrynowej, jeśli trzeba rozdrabniamy. Dodajemy odrobinę soku z cytryny. Ponieważ samo ciasto jest słodkie, zależało mi na kwaskowatym nadzieniu. Wszystko zależy od gatunku jabłek jakich użyjemy, moje były niezidentyfikowanym miksem z marketu, więc nie powiem czego użyłem. Jeśli mamy jabłka, które nie rozpadają się podczas pieczenia można je obrać przed pieczeniem, moje rozpadły się na puch i usunięcie skóry nie stanowiło żadnego problemu. Oczywiście taki mus można z powodzeniem przygotować dusząc drobno pokrojone jabłka z odrobiną wody w garnku. Albo użyć gotowego, jeśli ktoś robi własne przetwory.
Muffiny przygotowujemy mieszając oddzielnie suche i mokre składniki, które następnie delikatnie mieszamy razem, tylko na tyle, żeby nie było widać suchej mąki. Do muffinek z taką "wkładką" staram się przygotować trochę gęstsze ciasto, żeby nadzienie nie było zbyt ciężkie i nie opadło na dno. Foremki wypełniamy do 1/3 wysokości, następnie na środek nakładamy łyżeczkę musu (zimnego) i całość zakrywamy ciastem, pamiętając, żeby nie nałożyć go zbyt dużo, bo ucieknie nam z foremek. Pieczemy w 200 stopniach przez 15-20 minut.
poniedziałek, 1 października 2012
Muffinki kokosowo-czekoladowe
No i kolejne muffinki. Tym razem pyszne połączenie czekoladowych groszków i wiórków kokosowych. Do tego pięknie się prezentują, bo dzięki posypaniu wiórkami kokosowymi przed pieczeniem na wierzchu powstaje chrupiąca, kokosowa skórka. Co to dużo gadać, trzeba wsuwać ;)
Składniki (6 sztuk):
1 szklanka mąki pszennej typ 650
1/2 szklanki cukru
1/3 szklanki oleju
1/3 szklanki mleka
1 jajko
6 łyżeczek wiórków kokosowych
50g groszków czekoladowych
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/3 łyżeczki sody oczyszczonej
Przygotowanie:
Oddzielnie mieszamy mokre i suche składniki. Do suchych składników dodajemy wiórki kokosowe. Następnie mieszamy mokre składniki z suchymi, standardowo delikatnie, tylko na tyle, żeby nie było widać suchej mąki. Dodajemy groszki czekoladowe i mieszamy. Foremki napełniamy do 2/3 wysokości i posypujemy po wierzchu wiórkami kokosowymi. Pieczemy w 200 stopniach przez 15 minut. Zamiast groszków można użyć rozdrobnionej czekolady, bo sam mam często problem z tym, żeby je kupić.
wtorek, 25 września 2012
Urodzinowe muffinki
Trochę mi się zeszło zanim ogarnąłem zdjęcia z urodzin. Ale już są, wprawdzie niezbyt dużo, ale zawsze. Dziś trzy rodzaje muffinek jakie przygotowałem. A już niedługo bułeczki z nadzieniem kurczakowo-pieczarkowym.
Wszystkie muffinki mają taką samą bazę (12 sztuk):
2 szklanki mąki typ 650
3/4 szklanki cukru
1 jajko
1/2 szklanki oleju
3/4 szklanki mleka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
Tradycyjnie jak przy każdych muffinkach najpierw oddzielnie mieszamy składniki suche i mokre, a następnie dodajemy suche do mokrych i mieszamy delikatnie, na tyle, żeby nie było widać surowej mąki.
W ramach rozpieszczania gości postanowiłem przygotować muffinki ze śliwkami, z malinami oraz z wiśniami w rumie i czekoladą.
Do śliwkowych potrzebujemy 7 sporych śliwek, trzy z nich dzielimy na ćwiartki, resztę kroimy w drobne kawałki (można pozbyć się wcześniej skóry). Pokrojone śliwki mieszamy z mokrymi składnikami, dalej postępując tradycyjnie. Foremki wypełniamy do 2/3 wysokości i na wierzch każdej muffinki układamy ćwiartkę śliwki. Jeśli mamy mniejsze śliwki możemy udekorować muffinki połówkami, moje były akurat wyjątkowo duże, więc wystarczyły mi ćwiartki.
Muffinki malinowe są najprostsze, bo wymagają tylko wmieszania do gotowego ciasta połowy wytłoczki malin. Trzeba uważać, bo malinowe mają tendencję do opadania po upieczeniu, mam wrażenie, że moje wyszły z lekkim zakalcem ;)
Do ostatnich muffinek użyłem wiśni w rumie i groszków czekoladowych. Jakiś czas temu kupiłem wiśnie i część mi została. Nie mając na nie pomysłu wrzuciłem je do słoika i zalałem rumem. Tak sobie stały w lodówce i czekały na zmiłowanie. Oczywiście można użyć mrożonych wiśni i zalać je rumem na pół godziny przez wrzuceniem do muffinek. Albo w ogóle zrezygnować z rumu. O ile dobrze pamiętam to użyłem około 25 wiśni (niecała szklanka) i 50g groszków czekoladowych.
Wszystkie muffinki pieczemy przez 15-20 minut w 200 stopniach.
środa, 19 września 2012
Muffinki bananowo-cynamonowe z czekoladą
Muffinki mnie ostatnio prześladują, jako że są bardzo szybkie i proste do zrobienia to kombinuję z coraz nowszymi smakami. Zazwyczaj późnym wieczorem, nie wiem dlaczego, ale właśnie wtedy mam ochotę piec muffinki. Oczywiście takie pieczenie nie obędzie się bez degustacji. Zresztą kto mógłby się oprzeć ciepłej muffince, wyjętej prosto z piekarnika? Zwłaszcza takiej z rozpuszczoną czekoladą w środku :) Na zdjęciu tego nie widać, bo fotografowałem je następnego dnia, kiedy były już zimne i czekolada się zestaliła, ale nie zmieniło to ich smaku :)
Ostatnio mam straszny kocioł, bo właśnie zaczynam nową pracę. Muszę się przestawić na nowy tryb życia, przez co ostatnio mam mało czasu na blogowanie. Najbardziej zaniedbałem odwiedzanie zaprzyjaźnionych blogów za co Was bardzo przepraszam. Mam nadzieję, że niedługo się z tym ogarnę i przyzwyczaję do nowego trybu życia, no i oczywiście wplotę w to blogowanie :)
Ostatnio mam straszny kocioł, bo właśnie zaczynam nową pracę. Muszę się przestawić na nowy tryb życia, przez co ostatnio mam mało czasu na blogowanie. Najbardziej zaniedbałem odwiedzanie zaprzyjaźnionych blogów za co Was bardzo przepraszam. Mam nadzieję, że niedługo się z tym ogarnę i przyzwyczaję do nowego trybu życia, no i oczywiście wplotę w to blogowanie :)
Składniki (9 sztuk):
200g mąki pszennej typ 550
100g cukru
50ml oleju
100ml mleka
1 jajko
1 banan
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
9 kostek czekolady
Przygotowanie:
Banana rozgniatamy na papkę. Najlepiej wybrać bardzo dojrzałego banana, można go zmiksować, ale uważam, że widelec w zupełności wystarczy. Banana mieszamy z jajkiem, mlekiem i olejem. Oddzielnie mieszamy suche składniki, które następnie dodajemy do mokrej masy. Mieszamy delikatnie, na tyle, żeby nie było widać surowej mąki.
Foremki do muffinek wypełniamy w 1/3 ciastem, układamy po kostce czekolady w każdej foremce i dopełniamy do 2/3 wysokości foremek. Pieczemy w 200 stopniach przez około 15 minut.
Subskrybuj:
Posty (Atom)