Ostatnio w końcu mam trochę wolnego czasu, więc korzystam z okazji i się trochę rozpieszczam w kuchni. Wczoraj mając wolną sobotę przygotowałem sobie śniadanie z gatunku, leniwych weekendowych. Jajka zapiekane na boczku, z porem, papryką i serem, a całość na kawałku francuskiego ciasta. Proste, pyszne i na pewno dodające mnóstwa energii od rana. Może ktoś z Was pospał dziś dłużej i skusi się na takie śniadanie jeszcze dzisiaj? :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jajka. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 marca 2013
piątek, 11 stycznia 2013
Sałatka fasolowa
Dawno nie brałem udziału we wspólnym gotowaniu w wirtualnej kuchni. Czas to nadrobić. Dziś przygotowujemy sałatki na bazie warzyw strączkowych. Panna Malwinna propaguje jedzenie warzyw strączkowych zimą, więc przepis dodaję do jej akcji (klik). Ze swojej strony przygotowałem sałatkę z fasolą z puszki. Z jednej strony bardzo prostą, za to sycącą i pożywną. Świetnie sprawdzi się na lunch, czy kolacje, ale też na przekąskę.
Razem ze mną sałatki w wirtualnej kuchni przygotowały dziś:
Mirabelka http://mirabelkowy. blogspot.com/
Zapraszam do sprawdzenia przepisów u dziewczyn, bo na pewno wymyśliły pyszne sałatki.
czwartek, 8 listopada 2012
Sałatka z selera z ananasem i czosnkiem
Ponieważ po ostatnich eksperymentach z dodatkiem ananasa zostało mi pół puszki, postanowiłem przygotować sałatkę. Jest to przepis, który dostałem od ciotki ładnych parę lat temu. Od tego czasu ta sałatka pojawia się u mnie w domu co roku na każde święta tuż obok tradycyjnej sałatki jarzynowej. Połączenie ananasa z czosnkiem może wydawać się dziwne, ale osobiście je uwielbiam od czasu kiedy na jakiejś imprezie zamiast moczyć kawałki ananasa w fondue z czekolady zanurzałem je w sosie czosnkowym i pochłaniałem hurtowo ;) Sałatka jest niezwykle prosta i szybka, najwięcej czasu zajmuje ugotowanie jajek na twardo :)
piątek, 5 października 2012
Zapiekane jajko z cukinią
Dziś wariacja śniadaniowa. Szybkie proste i efektownie wyglądające zapiekane jajko z cukinią, boczkiem i śmietaną. Rzadko przygotowuje dania śniadaniowe, najczęściej zjadam coś na szybko. Więcej czasu spędzam w kuchni popołudniu i wieczorem, rano jakoś nie chce mi się gotować. Ale tym razem śniadanie było bardziej wymyślne :)
Składniki (1 porcja):
1 jajko
kilka plasterków cukinii
1 plaster wędzonego boczku
1 łyżka śmietany
sól, pieprz, świeży tymianek
Przygotowanie:
Naczynie do zapiekania wykładamy plasterkami cukinii. Warto posmarować je oliwą, dzięki czemu nie spieką się na brzegach tak jak moje. Do przygotowanej miseczki z cukinii wrzucamy drobno pokrojony boczek, wbijamy jajko, wlewamy śmietanę. Całość doprawiamy solą, pieprzem i świeżym lub suszonym tymiankiem. Zapiekamy przez 10 minut w 200 stopniach. Zajadamy z dobrym pieczywkiem, u mnie z rozmrożoną bułeczką dyniową, która jeszcze się uchowała w zamrażalniku.
środa, 26 września 2012
Kokosowa beza i 3 miesiące blogowania
Dziś mijają 3 miesiące odkąd założyłem bloga. Minęło strasznie szybko. A do tego bardzo przyjemnie, zwłaszcza że tak wiele osób do mnie zagląda, a nawet korzystają z moich przepisów. Chyba nie ma lepszej nagrody dla bloggera kulinarnego niż wiadomość, że ktoś przygotował moje danie, wyszło mu i smakowało :) Dziękuję Wam za to, że jesteście i motywujecie mnie do wymyślania kolejnych przepisów :)
No to może jeszcze trochę statystyki po tych 3 miesiącach:
- ponad 120 przepisów
- 50 000 wyświetleń bloga
- prawie 2000 komentarzy (wow :D )
- 120 fanów na facebooku (nie licząc innych blogów) i 94 obserwujących bloga
Kurcze, kto by pomyślał, że to się tak szybko rozwinie :) Nie pozostaje mi nic innego niż tylko utrzymywać poziom przez kolejne 3 miesiące ;)
Z okazji tych 3 miesięcy postanowiłem przygotować coś słodkiego. Padło na bezę. Zastanawiałem się, czy mój piekarnik poradzi sobie z bezą. Ciężko w nim regulować temperaturę, bo jest wiekowy, ale okazało się, że poradził sobie całkiem nieźle. Początkowo miała to być Pavlova, ale okazało się, że mam w domu tylko śmietanę 18%, która nie chciała się ubić na sztywno. Wykorzystałem ją jako sos do bezy, która podałem ze świeżą figą. Niestety figa była mało słodka i mało dojrzała, ale to niestety chyba taki urok fig dostępnych w naszych sklepach. Za to kokosowa beza okazała się być pyszna, zdecydowanie lepsza niż tradycyjna beza, więc jeśli ktoś lubi smak kokosa to powinien koniecznie spróbować.
Składniki (1 porcja):
1 białko
2 łyżeczki cukru pudru
1/2 łyżeczki skrobi kukurydzianej/mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki octu winnego
2 łyżki wiórków kokosowych
50ml śmietanki 18% + łyżeczka cukru
1 świeża figa
Przygotowanie:
Białko ubijamy prawie na sztywno, następnie dodajemy cukier i ubijamy na jednolitą, dość sztywną masę. Do gotowej bezy dodajemy skrobię i ocet, ubijamy chwilę, żeby składniki się połączyły. Dodajemy wiórki kokosowe i delikatnie mieszamy. Połowę wiórków zmieliłem w młynku, ale myślę, że nie jest to konieczne. Gotową masę wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Z takiej pojedynczej porcji wychodzi beza o średnicy około 10cm. Masy początkowo jest dużo, ale ostatecznie opada i zostaje beza o grubości około 1cm. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 120 stopni przez 30-35 minut. Następnie wyłączamy piekarnik i zostawiamy bezę do wystudzenia przy uchylonych drzwiczkach.
Możemy ją podać w formie Pavlovej z bitą śmietaną i owocami lub z owocami i sosem, jest duża dowolność. Naprawdę polecam spróbować kokosową bezę, wbrew pozorom upieczenie bezy nie jest takie trudne, a jest pyszna :)
poniedziałek, 10 września 2012
Frittata "oko Saurona"
Frittata to włoski omlet, zdecydowanie różniący się od jego francuskiego odpowiednika. Jest pełen dodatków i przypomina bardziej tartę niż omlet. Ale za to jest pyszny, zarówno na ciepło, jak i na zimno. Dawno nie robiłem frittaty, ale od jakiegoś czasu za mną chodziła, więc w końcu została uskuteczniona na śniadanie.
W lodówce znalazłem marchewkę, cukinię i kawałek papryki, pomyślałem czemu nie. Kilka razy widziałem już tarty z cukinią i marchewką, które były pokrojone w cienkie paski i zwijane w koło, co wygląda naprawdę niesamowicie. Moich składników było trochę za mało, z marchewki i cukinii wyszło mi coś w rodzaju powieki, do środka wrzuciłem paprykę i wyszło oko. Skojarzyło mi się z okiem Saurona z Władcy Pierścieni, a jak wiadomo chwytliwa nazwa zachęca do spróbowania ;)
Składniki (2 porcje):
4 jajka
1 mała cukinia
1 średnia marchewka
1/2 cebuli
1/2 czerwonej papryki
sól, pieprz, świeży lub suszony tymianek
1 łyżka oliwy
Przygotowanie:
Patelnię smarujemy oliwą. Pamiętajmy, żeby użyć patelni, którą można później wstawić do piekarnika. Na dno wrzucamy cebulę pokrojoną w cienkie plasterki. Cukinie i marchewkę kroimy w cienkie paski, najwygodniej przy użyciu obieraczki do warzyw. Układamy dwa rządki na przemian z marchewki i cukinii. Wkładamy na patelnię tworząc obramowanie, które wypełniamy papryką pokrojoną w cienkie paski. Podsmażamy na niewielkim ogniu przez 2-3 minuty, żeby cebula zmiękła. W tym czasie roztrzepujemy jajka, które doprawiamy solą, pieprzem i tymiankiem. Warzywa delikatnie zalewamy masą jajeczną, żeby nie zniszczyć misternie ułożonej kompozycji. Smażymy pod przykryciem na małym ogniu przez 10 minut. Następnie wkładamy na kilka minut pod grill lub po prostu do rozgrzanego piekarnika, żeby ścięła się góra frittaty. Podajemy na ciepło lub zabieramy w pojemniku zimną do pracy.
środa, 15 sierpnia 2012
Pieczone pierożki z jajkiem i szczypiorkiem
Bardzo lubię pieczone pierogi, a te są jednymi z moich ulubionych. Robiła je moja babcia, chociaż co ciekawe, nikt z rodziny poza mną nie pamięta takiego wyrobu z babcinej kuchni. Są bardzo proste, świetne na lato, ale nie tylko. Doskonale sprawdzają się jako danie na ciepło, jak i przekąska na zimno. Z powodzeniem można kilka zabrać do pracy jako drugie śniadanie.
Oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie spróbował zrobić ich w tosterze :) Wyszły nawet nieźle, chociaż muszę przyznać, że jednak ładniejsze wychodzą z piekarnika. Pięknie złote i przypominające trochę calzone. Ale w smaku różnicy nie zaobserwowałem, a to przecież najważniejsze. Na pewno chętnie zrobię je znowu mając teraz dostęp do piekarnika, jeśli nie zapomnę to podrzucę zdjęcia tych upieczonych "tak jak trzeba" ;)
Składniki (8 sporych pierogów - 2 porcje):
150g mąki pszennej + do podsypywania
1 płaska łyżeczka soli
ok. 150ml wrzątku
3 jajka na twardo
szczypiorek
sól, pieprz
jajko do posmarowania
Przygotowanie:
Z mąki, soli i wrzątku zagniatamy ciasto jak na tradycyjne pierogi. Ostatnio zauważyłem, że robiąc zaparzane ciasto zużywam mniej więcej tyle samo wrzątku co mąki. Ale warto dodawać stopniowo i mieszać, żeby nie przesadzić z wodą. Ciasto dobrze wyrabiamy, aż będzie elastyczne i gładkie. Odstawiamy na pół godziny, żeby odpoczęło.
Jajka gotujemy na twardo. Każdy ma swoją metodę gotowania jajek. Ja zalewam jajka gorącą wodą i gotuję 8 minut od zagotowania. Wychodzą idealne i nigdy nie są przegotowane. Jajka kroimy w drobną kostkę, dodajemy do nich posiekany szczypior (sporo, ale według własnego upodobania). Nadzienie doprawiamy solą i dużą ilością pieprzu. Lubię, kiedy pierożki są bardzo pieprzne, ale można doprawić do smaku.
Ciasto wałkujemy na średnią grubość, trochę grubiej niż na tradycyjne pierogi. Wycinamy koła dowolnej wielkości (wyciąłem spore, używając kieliszka do martini). Na każdy placek nakładamy łyżkę nadzienia i dokładnie zlepiamy pierożki. Zlepiam brzegi używając widelca, który co jakiś czas zanurzam w mące, dzięki czemu się nie przykleja, za to pierożki zyskują ładny brzeg. Gotowe pierożki smarujemy roztrzepanym jajkiem. Pieczemy w 180 stopniach przez około 15 minut, aż będą pięknie rumiane. Nadzienie nie wymaga pieczenia, więc pierożki nie muszą spędzić dużo czasu w piekarnika. W tosterze piekły się około 10 minut, część ciasta się ugotowała zamiast upiec, ale i tak były pyszne.
Możemy jeść ciepłe od razu z piekarnika albo zapakować na następny dzień na drugie śniadanie. Świetnie sprawdzą się też jako danie piknikowe, bo łatwo je jeść w plenerze.
czwartek, 19 lipca 2012
Jajko sadzone na szynce
Propozycja typowo śniadaniowa i bardzo prosta, ale wyszła taka ładna, że postanowiłem się pochwalić :) Wytrawne śniadania to zdecydowanie moja bajka, wolę porządną jajecznicę niż słodkie placuszki. Chociaż po jagodowych muffinach nie jest to już tak oczywiste ;)
Składniki (1 porcja):
1 jajko
2 plasterki szynki konserwowej
liść sałaty
kilka plasterków papryki
sól, pieprz, świeży tymianek
oliwa do smażenia
Przygotowanie:
Na niewielkiej ilości oliwy podsmażyć szynkę z dwóch stron, wyłożyć na sałatę. Na patelnię delikatnie rozbić jajko, żeby nie uszkodzić żółtka. Doprawić solą, pieprzem i świeżym tymiankiem. Przykryć i smażyć ok. 3 minut, aż białko się zetnie, a żółtko pozostanie płynne. Dorzucić kilka kawałków papryki i zjeść. Można zjeść bez dodatków lub ze świeżym pieczywem.
czwartek, 5 lipca 2012
Omlet z pomidorem
Jajka to chyba najbardziej wszechstronny produkt kulinarny. Można jeść je gotowane na miękko i na twardo, w postaci jajecznicy, jajek sadzonych, czy omletów. Dodaje się je do ciast i innych wypieków, są niezbędne do panierowania kotletów. Związują mięso w klopsach i pieczeniach, utrzymują w całości placuszki warzywne, a także stanowią bazę musów, np. czekoladowego. Ciężko sobie wyobrazić gotowanie bez jajek.
Dyskusja na temat wpływu jajek na zdrowie jest nadal otwarta. Bez wątpienia zawierają mnóstwo zdrowych składników, jednak nadal nie do końca wiadomo czy przez dużą zawartość tłuszczu podnoszą poziom cholesterolu. Stąd też różne opinie co do ilości jajek jaką można dziennie spożywać. Niektórzy uważają, że nie powinno się jeść więcej niż 2-3 jajka w tygodniu, inni dopuszczają jedzenie aż 10. Jeśli mamy problemy z cholesterolem warto ograniczyć ilość żółtek, za to białka można jeść do woli. Białko jaja jest najbardziej wartościowym z białek jakie występują w przyrodzie. Zawiera wszystkie aminokwasy, których organizm ludzki nie jest w stanie sam wytworzyć, a które są mu niezbędne. Żółtko zawiera m.in. lecytynę, która pomaga obniżać cholesterol oraz luteinę, która dobrze wpływa na wzrok. Należy jednak pamiętać, że jajka mogą uczulać, dlatego nie powinno się ich podawać dzieciom poniżej pierwszego roku życia.
Jajka są dość kaloryczne, jedno duże jajko zawiera ok. 100 kcal. Jeśli dbamy o linię warto zrezygnować z żółtek, które zawierają dużo więcej tłuszczu, a co za tym idzie kalorii, niż białka. Jajka trzeba przechowywać w lodówce, gdzie dłużej zachowują świeżość i można je trzymać do 3 tygodni. Jeśli chcemy sprawdzić świeżość jajek można je zanurzyć w wodzie. Świeże opadną na dno, zepsute wypłyną na wierzch, nie pierwszej świeżości, ale nadające się do jedzenia, będą się unosić pośrodku. Warto też pamiętać, żeby jajek nie przegotowywać. Tracą wtedy wartości odżywcze, a wokół żółtka tworzy się ciemna obwódka. Moją sprawdzoną metodą jest zalewanie jajek gorącą wodą z kranu, a od zagotowania gotowanie przez 8 min.
Składniki (1 porcja):
- 2 jajka
- 1 mały pomidor lub pół dużego
- sól, pieprz
- żółty ser
- łyżeczka masła
- łyżeczka oliwy
- natka pietruszki do ozdoby
- 2 ogórki małosolne
Przygotowanie:
Jajka dokładnie roztrzepać z solą i pieprzem. Pomidora pokroić w kostkę. Na patelni rozgrzać masło z oliwą, na rozgrzany tłuszcz wlać jajka, rozlać po całej patelni formując równy omlet. Gdy jajko z wierzchu się zetnie, dodać większość pomidora i złożyć omlet na pół. Na wierzch starkować odrobinę żółtego sera. Można przykryć pokrywką, żeby ser się stopił. Gotowy omlet posypać resztą pomidora i natką pietruszki. Można podawać ze świeżym pieczywem lub ogórkami małosolnymi lub z jednym i drugim.
Subskrybuj:
Posty (Atom)