Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harissa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą harissa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 października 2012

Pizza z harissą, pieczarkami i cukinią

Od jakiegoś czasu chodziła za mną pizza no to w końcu jest. Dziś w wersji wegetariańskiej z pieczarkami i cukinią. Z sosem na bazie domowej pasty harissa. Pikantny i bardzo aromatyczny sos gra w tej pizzy pierwsze skrzypce, reszta dodatków właściwie robi tylko za wypełnienie. Przy pizzy z dużą ilością świeżych warzyw trzeba uważać, bo lubią puszczać dużo wody w trakcie pieczenia, przez co pizza może rozmięknąć podczas pieczenia i spód nie będzie chrupiący. U mnie trochę puściły, ale nie była tak źle, pizza się nie gotowała, ale nadal piekła ;)

poniedziałek, 24 września 2012

Francuska tarta z cukinią i papryką

Muszę przyznać, że dość długo myślałem nad jesiennym daniem na konkurs Margarytki i jakoś nic mi nie przychodziło do głowy. Aż pewnego wieczoru przyszedłem głodny do domu i chciałem zjeść coś na szybko, ale musiało być smaczne, nie żadne tam gotowce czy przegryzane na szybko kanapki. Zajrzałem do lodówki, gdzie leżał samotny kawałek francuskiego ciasta i już wiedziałem, że zrobię taką zamknięta tartę, bo chodziła za mną od jakiegoś czasu. Teraz tylko dodatki, na parapecie leżała cukinia, w lodówce pół papryki, do tego cebula dla ostrości i pasta harissa dla podkręcenia smaku i w kilka minut pyszna tarta wylądowała w piekarniku. Idealnie sprawdzi się, gdy wpadną do nas niezapowiedziani goście, bo jest bardzo szybka, a do tego pięknie wygląda i na pewno zrobi wrażenie na gościach. W konkursie wprawdzie nie wygrałem, ale przepisem się z Wami podzielę :)

Składniki (1 duża lub 2 mniejsze porcje):
1/2 płata ciasta francuskiego
1 nieduża cukinia
1/3 czerwonej papryki
1/2 małej cebuli
1 łyżeczka pasty harissa
sól
30g zółtego sera
jajko do posmarowania
 
Przygotowanie:
Zaczynamy od mocnego rozgrzania piekarnika do 220 stopni. Kiedy piekarnik się rozgrzewa kroimy połówkę cebuli w cienkie półplasterki. Z cukinii usuwamy pestki, jest to konieczne, bo zawierają dużo wody i mogą rozmiękczyć ciasto. Kroimy w słupki, najlepiej o 2-3cm krótsze niż węższy bok ciasta. Paprykę kroimy w cienkie kawałki. 
Ciasto najlepiej przez nafaszerowaniem ułożyć na papierze do pieczenia, dzięki czemu będzie je łatwiej przenieść na blachę. Ja tego nie zrobiłem i miałem lekkie problemy. Jedną połowę ciasta nacinamy w paski co centymetr, to będzie wierzch tarty. Warto przeznaczyć na wierzchnią warstwę trochę więcej niż połowę ciasta, bo nadzienie będzie dość grube i łatwiej je będzie wtedy przykryć. Na spodniej warstwie rozsmarowujemy harissę. Jeśli nie mamy harissy można użyć innej pasty chilli lub sosu chilli. W ostateczności można warzywa posypać odrobiną chilli i kminu rzymskiego. Na paście układamy warstwę z cebuli, na którą nakładamy słupki z cukinii, które przekładamy papryką i jeśli zostanie nam cukinia to przykrywamy nią paprykę. Warto każdą warstwę warzyw lekko posolić, ale nie za dużo, bo puszczą zbyt dużo wody. Wierzch posypujemy startym zółtym serem. Brzegi spodu smarujemy rozkłóconym jajkiem. Delikatnie zakładamy wierzch tarty, który następnie smarujemy jajkiem. Przekładamy na blaszkę i pieczemy przez około 15 minut, aż ciasto wyrośnie i się zarumieni. Po takim czasie w piekarniku warzywa są jędrne, ale nie są surowe. Jeśli komuś zależy na bardzo miękkich warzywach może je wcześniej zblanszować. 








piątek, 14 września 2012

Szybka tarta warzywna

Jak widać dania z piekarnika dominują teraz w moim menu. Nie mogło też zabraknąć eksperymentów z ciastem francuskim, z którego nigdy wcześniej nic nie przygotowywałem. Wiem, że ciężko to sobie wyobrazić, ale skoro nie miałem w czym piec to nie kupowałem ciasta. Teraz zdecydowanie będę te braki nadrabiać, bo można z niego w szybkim tempie wyczarować pyszne danie, jak tą tartę, którą przygotowałem na szybki lunch w przerwie urządzania się w nowym mieszkaniu.

Składniki (1 porcja):
1/4 płata ciasta francuskiego
1 niewielka różyczka kalafiora
1/2 małej cukinii
50g startego zółtego sera
1 łyżeczka harissy (użyłem domowej)
kawałek czerwonego chilli
sól, pieprz
 
Przygotowanie:
Ciasto francuskie smarujemy harissą. Można ją zastąpić inną pastą chilli lub sosem chilli. Cukinię kroimy w cienkie plasterki (użyłem obieraczki), układamy na paście. Cukinię posypujemy żółtym serem, na którym układamy drobno pokrojonego lub połamanego kalafiora. Posypujemy drobno posiekanym chilli, zrobiłem to bardziej dla koloru niż smaku, bo harissa jest wystarczająco ostra. Na koniec przyprawiamy solą i świeżo zmielonym pieprzem. Moja pasta nie zawiera soli, a ser nie był słony, więc musiałem doprawić, ale jeśli macie ser o mocnym, słonym smaku możecie pominąć sól. Tartę pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni przez 10-15min, do momentu aż brzegi się zarumienią, a ser stopi.





czwartek, 9 sierpnia 2012

Sałatka z kurczakiem w harissie





















Od jakiegoś czasu miałem ochotę wykorzystać harissę do przyprawienia kurczaka do sałatki. Jako, że ostatnio żar leje się z nieba (lał się, kiedy robiłem tę sałatkę), sałatki są świetną propozycją na lekki i szybki obiad. Ta jest bardzo lekka, a jednocześnie atrakcyjnie wygląda, więc nada się nie tylko na samodzielnie zjedzony, szybki obiad :)

Składniki (1 porcja):
100g piersi z kurczaka
2 łyżeczki harissy
1 nieduża marchewka
50g fasolki szparagowej
1/2 średniej cukini
garść kiełków fasoli mung
1 łyżka octu jabłkowego (lub innego)
1 łyżka oliwy z oliwek
sól

Przygotowanie:
Pierś z kurczaka przyprawiamy solą i harissą. Można to zrobić wcześniej i zostawić mięso, żeby się zamarynowało, ale nie jest to konieczne.Smażymy na rozgrzanej patelni przez kilka minut, aż mięso będzie usmażone.
Z fasolki usuwamy końcówki i blanszujemy w osolonej wodzie przez 3-4minuty. Z marchewki ścinamy wiórki obieraczką do warzyw. Na 30s przed końcem blanszowania fasolki dorzucamy marchewkę. Zblanszowane warzywa odcedzamy i przelewamy zimną wodą. Z cukinii też ścinamy wiórki, ale nie blanszujemy, bo jest bardzo delikatna. Cukinię, pokrojoną na mniejsze kawałki fasolkę, marchewkę i kiełki fasoli mung mieszamy z octem, oliwą i solą. Podajemy z pokrojonym w kostkę kurczakiem.



piątek, 3 sierpnia 2012

Z tostera: razowe bułeczki z kurczakiem w harissie





















Nadziewane bułeczki, przypominające trochę małe calzone bardzo mi się spodobały i chyba na stałe zagoszczą w mojej kuchni. Są świetnym gotowym posiłkiem, do zjedzenia na śniadanie albo kolacje, czy zabrania ze sobą jako drugie śniadanie. Można je dowolnie modyfikować, nadziewać tym, co akurat mamy w lodówce, a do tego wybierać w różnych rodzajach ciasta na pieczywo. 

Dziś pełnoziarniste ciasto połączone z gotowanym kurczakiem i domową harissą. Był to pierwszy test mojej harissy, wbrew pozorom nie jest piekielnie ostra, za to niesamowicie aromatyczna, nadała nadzieniu pyszny smak.

Składniki (8 bułeczek):
ciasto przygotowanie zgodnie z przepisem na bułeczki pełnoziarniste
125g gotowanego kurczaka (z rosołu)
2 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżka harissy
sól
 
Przygotowanie:
Rozdrobnionego kurczaka mieszamy z jogurtem i harissą, doprawiamy solą do smaku. Zamiast jogurtu można użyć majonezu. Zamiast gotowanego kurczaka można użyć surowego, ale trzeba go wcześniej drobno posiekać lub zmielić i przesmażyć z harissą, a po przestudzeniu wymieszać z jogurtem.
Ciasto dzielimy na 8 części. Formujemy placki o średnicy ok. 10-12cm. Na każdym układamy sporą łyżeczkę farszu. Zlepiamy jak pierogi, nadając im lekko trójkątny kształt, tak by pasowały do tostera.
Wkładamy do rozgrzanego opiekacza  i pieczemy 6-8 minut.





środa, 25 lipca 2012

Harissa




















Kiedy zobaczyłem dziś na blogu Beatrice przepis na domową pastę harissa wiedziałem, że jeszcze dziś ją wyprodukuję, zwłaszcza że nawet nie musiałem się ruszać z domu, bo wszystkie składniki miałem na miejscu. Jako wielbiciel ostrego smaku papryczek chilli popuściłem wodze wyobraźni i wykorzystałem wszystkie gatunki papryczek, jakie znalazłem w domu, pięć rodzajów tego w sumie było. Ostatnio kupiłem 2 nowe rodzaje papryczek. Po tym jak na blogu Margarytki zobaczyłem, że firma Kotanyi zamierza wprowadzić na rynek suszone papryczki peperoncini oraz suszone jalapeno, wiedziałem, że muszę je mieć. Trafiłem je wczoraj w sklepie i musiałem kupić, zaskakująco przyjemna cena, 2zł za paczuszkę. Bardzo ucieszyło mnie to, że papryczki są z nasionami, nie chodzi o to, że najwięcej mocy jest w nasionach, ale o to, że w przyszłym roku planuję hodowlę papryczek na balkonie, a im więcej gatunków tym weselej :) Brakuje mi jeszcze habanero i chyba przyszły rok przepali mi wnętrzności ;)

Składniki (widoczny słoiczek, mały 140ml):
  • 2 spore świeże chilli
  • 3 suszone duże chilli
  • 1 suszona średnia papryczka (tej nie umiem zidentyfikować co do gatunku)
  • 5-6 suszonych peproncini
  • 1/2 łyżeczki kruszonych jalapeno
  • 3 ząbki czosnku
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • 1/2 łyżeczki ziaren kolendry
  • 1 łyżeczka soli morskiej grubej (ułatwia miażdżenie w moździerzu)
  • oliwa z oliwek
Przygotowanie: 
W moździerzu ucieramy kmin i kolendrę, dodajemy drobno pokruszone suszone papryczki, drobno posiekany czosnek i świeże chilli oraz sól. Miażdżymy całość na jak najbardziej jednolitą masę, dopóki nam starczy cierpliwości. Niestety mój moździerz ma problemy z miażdżeniem suszonego chilli, więc zostało sporo kawałków. Nie mam dobrego miksera, który by sobie z tym poradził, więc musiałem się zadowolić grubszą konsystencją. Myślę, że z suszonymi papryczkami najlepiej poradziłby sobie młynek do kawy, który mógłby je zamienić w proszek. Wtedy łatwo go wymieszać ze świeżymi składnikami. Gotową pastę mieszamy z 2 łyżkami oliwy i przekładamy do słoiczka. Pastę zalewamy oliwą, żeby odciąć dopływ powietrza i trzymamy w lodówce. 
Jeszcze jej nie próbowałem, ale musi mieć niezłego kopa, bo papryczki piekły w oczy podczas miażdżenia, a palce mnie pieką do tej pory :)









Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...