Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozarella. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mozarella. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 października 2012

Pieczone pierogi z dynią w 5 smakach i mozzarellą

Dziś po raz kolejny spotykamy się w wirtualnej kuchni, żeby gotować z dynią w roli głównej. Tym razem dynia w wersji wytrawnej. Niestety ponieważ cały dzień jestem (a właściwie to już byłem) dziś odcięty od dostępu do internetu, dlatego listę moich towarzyszy w kuchni uzupełnię jak tylko wrócę wieczorem do domu. Mam nadzieję, że mi to wybaczą ;)
Żeby nie robić ciągle bułeczek dziś postanowiłem postawić na pieczone pierogi. Bardzo lubię zapiekać pierogi, bo to bardzo wdzięczny materiał do pracy. Dzisiejsze nadzienie jest tylko trzyskładnikowe, bo zawiera dynię, mozzarellę i szczypiorek. Ale sekret tkwi w przyprawach. Słodka dynia i neutralna mozzarella, a do tego korzenne 5 smaków i pieprz cayenne. Połączenie dyni i przyprawy 5 smaków stało się teraz moim ulubionym połączeniem, pasują do siebie genialne, naprawdę warto spróbować. Przyznaję się, że pierogi trochę nie do końca wyszły, bo farsz rozsadził je od środka i z wszystkich co nieco wyciekło. Zwalam to na moją pazerność, bo napchałem wszystkie naprawdę porządnie. Ale nie ma tego złego. Ponieważ nadzienie jest z serem to jak tylko trochę przestygło związało się i nic nie poszło na zmarnowanie :)
Dotarłem w końcu do domu, więc oto i obiecana lista moich dzisiejszych towarzyszy w wirtualnej kuchni:

sobota, 27 października 2012

Pizza z harissą, pieczarkami i cukinią

Od jakiegoś czasu chodziła za mną pizza no to w końcu jest. Dziś w wersji wegetariańskiej z pieczarkami i cukinią. Z sosem na bazie domowej pasty harissa. Pikantny i bardzo aromatyczny sos gra w tej pizzy pierwsze skrzypce, reszta dodatków właściwie robi tylko za wypełnienie. Przy pizzy z dużą ilością świeżych warzyw trzeba uważać, bo lubią puszczać dużo wody w trakcie pieczenia, przez co pizza może rozmięknąć podczas pieczenia i spód nie będzie chrupiący. U mnie trochę puściły, ale nie była tak źle, pizza się nie gotowała, ale nadal piekła ;)

wtorek, 31 lipca 2012

Arbuzowe caprese z pesto





















Sałatka caprese to klasyka kuchni włoskiej. Każdy zna wersję podstawową, a wiele osób eksperymentuje z innymi dodatkami. Tak też było ze mną. Kupując arbuza wiedziałem, że muszę z niego zrobić też coś na słono. Nigdy nie jadłem arbuza na słono, chociaż po tym jak Nigella spopularyzowała sałatkę z arbuza i fety, wytrawny arbuz już nie wydaje się czymś dziwnym. Pomysł powstał z "przeglądu lodówki". Możliwe, że gdzieś, na jakimś blogu lub stronie internetowej widziałem caprese z arbuzem, nie pamiętam tego dokładnie, ale wątpię, żebym pierwszy wpadł na taki pomysł. Dodatek pesto nadaje bardziej intensywny bazyliowy smak niż świeże liście, poza tym, nie potrzeba już wtedy dodawać oliwy. Sałatka jest bardzo orzeźwiająca i szybka, warto spróbować.

Składniki (1 porcja):
  • 300g arbuza 
  • 50g mozarelli
  • 1 łyżka pesto
  • sól, pieprz
 
Przygotowanie:
Arbuza kroimy w dowolne kawałki, grubsze lub cieńsze. Ilość arbuza zależy od naszych upodobań, na jedną porcję wystarczy 1/3 średniej wielkości ćwiartki. Na arbuzie układamy plastry mozarelli. Całość doprawiamy solą i pieprzem, a na każdy kawałek kładziemy odrobinę pesto. 
Jeśli wszystkie składniki są z lodówki (zwłaszcza arbuz) warto poczekać kilka minut przed jedzeniem, żeby arbuz się ocieplił, wtedy będzie miał intensywniejszy smak. 




czwartek, 26 lipca 2012

Z tostera: bułeczki italiany





















Testowania sprzętów ciąg dalszy. Dziś kolejne bułeczki z tostera, tym razem z nadzieniem, znowu inspirowanym smakami Włoch i kolorami włoskiej flagi. Bułeczki zrobiłem z prostego ciasta drożdżowego, takiego samego jak bułeczki pieprzowe. Podobnie jak w przypadku ciasta na pizzę można je wzbogacić suszonymi ziołami, ja znów użyłem pieprzu, bo poprzednie bułeczki były pyszne. Właściwie można powiedzieć, że są to mini calzone, bo są zrobione z ciasta jak na pizzę, mają w sobie ser i inne dodatki. Oczywiście bez problemu można podobne zrobić w piekarniku.

Składniki (8 sztuk):
  • 1 czubata szklanka mąki
  • 1/3 łyżeczki soli
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • 1 łyżka oliwy (można użyć smakowej)
  • 3g suszonych drożdży
  • 3 łyżki wody
  • grubo mielony pieprz
  • 8 kawałków suszonych pomidorów
  • 8 sporych listków bazylii
  • 50g mozarelli
 
Przygotowanie:
Ciasto przygotowujemy zgodnie z przepisem na pieprzowe bułeczki.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na 8 części. Formujemy z niego niewielkie placuszki, na których układamy bazylię, mozarellę i pomidory. Sklejamy jak pierogi. Gotowe bułeczki wkładamy do rozgrzanego tostera i pieczemy przez 6-8 minut. Tak jak w przypadku bułeczek pieprzowych warto przetestować swój toster i pilnować wypieków. Wszystkie wypieki z tostera czy gofrownicy są niewielkich rozmiarów dlatego pieką się jedynie kilka minut, dokładny czas pieczenia zależy przede wszystkim od ilości ciasta i mocy naszego sprzętu. 
Muszę przyznać, że bułeczki z takim nadzieniem były wyjątkowo smaczne, dobre zarówno na ciepło, jak i na zimno.






środa, 18 lipca 2012

Tortilla italiana





















Tortilla to jeden z filarów kuchni meksykańskiej. Placki są bardzo wszechstronne. Można z nich robić atrakcyjne zawijane kanapki, nadziewać przeróżnymi farszami i zapiekać, a nawet wykorzystywać pokrojone w paseczki jako makaron. Kupiłem ostatnio paczkę tortilli, bo chodziły za mną od jakiegoś czasu. A że przeważnie robię pojedyncze porcje, to taka paczka starczy mi na kilka fantazyjnych przepisów.

Na początek totalne odejście od klasyki, bo moja tortilla wylądowała w słonecznych Włoszech. Świetny przepis na szybką przekąskę, śniadanie czy nawet obiad (ale wtedy jednak w większej ilości niż jedna). Robi się ją w 10 min, a do tego bardzo spodobała mi się nazwa tortilla italiana ;)

Składniki (1 porcja):
  • 1 placek tortilli
  • 1/2 pomidora
  • 1/2 kulki mozarelli (50g)
  • 1 łyżeczka pesto
 
Przygotowanie:
Pomidora i mozarellę kroimy w plastry. Na tortilli układamy pomidora, ser i robimy zielony pasek z pesto. Właściwie nie ma to znaczenia, można cały placek posmarować pesto i obłożyć większą ilością dodatków. Mi bardzo spodobał się pomysł, żeby ułożyć dodatki w kształt włoskiej flagi :)
Zwijamy tortille w rulon, uważając, żeby nie powypadały nam dodatki. Smażymy po parę minut na gorącej, suchej patelni. Świetnie sprawdzi się patelnia grillowa, ale niestety mam tylko zwykłą. Przekrajamy pod skosem na pół i podajemy.
Jest pycha :) Można pesto zastąpić świeżą bazylia, wtedy wyjdzie nam caprese zawinięte w tortillę :)





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...