Rzadko przygotowuję desery, jak już pewnie zdążyliście zauważyć. Czasem coś upiekę, ale typowych deserów raczej nie robię. Pewnie gdybym miał jakieś grono odbiorców moich kulinarnych eksperymentów to zacząłbym się realizować w deserach, a że gotuję tylko dla siebie to nie ma to zbytniego sensu. Ale mus czekoladowy z dodatkiem bazylii musiałem zrobić. Inspiracją do tego był MasterChef sprzed 3 tygodni, kiedy zawodnicy mieli do przygotowania deser z czekoladą. Wymyśliłem wtedy, że ja bym zrobił mus czekoladowy z dodatkiem bazylii. I jak wymyśliłem tak zrobiłem. Wyszedł bardzo ciekawy i smaczny, ale chyba trochę za mało bazyliowy, następnym razem dodam więcej bazylii. Zrobiłem wersję z samym jajkiem, bez śmietany. Jest lżejsza, ale wiadomo, że śmietana dodaje kremowości i smaku.
Składniki (2 nieduże porcje):
1 jajko (duże lub 2 małe)
50g gorzkiej czekolady
20g masła
1 łyżeczka cukru
pół garści liści bazylii (można dodać więcej)
sól
Przygotowanie:
Czekoladę razem z masłem rozpuszczamy w kąpieli wodnej. W tym czasie ucieramy w moździerzu bazylię z cukrem. Cukier pomaga rozetrzeć liście na drobną papkę. Można je rozdrobnić w dowolny inny sposób, zmiksować lub nawet drobno posiekać. Do przestudzonej czekolady dodajemy żółtko i bazylię, dokładnie mieszamy. Ubijamy białko ze szczyptą soli na sztywną pianę. 1/3 piany dodajemy do czekolady i dokładnie mieszamy, żeby rozrzedzić trochę masę. Następnie dodajemy resztę piany i mieszamy delikatnie, żeby całość nie opadła. Rozkładamy do pucharków i wkładamy do lodówki, żeby masa się związała.
Jeśli chcemy zrobić mus z bitą śmietaną to ubitą kremówkę mieszamy z czekoladą, a dopiero na koniec z ubitym białkiem. Warto użyć jajek z dobrego źródła, bo będziemy je jeść na surowo. I oczywiście sparzyć przed użyciem.