Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą figi. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 października 2012

Tarta z figą, boczkiem i rokpolem

Jak już widzieliście, kupiłem ostatnio figi. Niestety okazały się być mało dojrzałe i bez wyraźnego figowego smaku. Jedna wylądowała w deserze, drugą postanowiłem przygotować na słono. Połączenie fig i pleśniowych serów to zestaw dość klasyczny. Podkręciłem go boczkiem, bo tak naprawdę mógłbym do wszystkiego dodawać boczek. Całość zapiekłem we francuskim cieście i wyszła pyszna, szybka tarta, w sam raz na kolację.

Składniki (1 porcja):
1/4 ciasta francuskiego (60g)
1 figa
1 plaster wędzonego boczku
20g sera rokpol
2 łyżki śmietany 18%
sól, pieprz
 
Przygotowanie:
W kokilce lub dowolnej foremce układamy ciasto francuskie. Figę kroimy na 10 części, boczek w drobną kostkę. Układamy naprzemienne warstwy boczku i fig oraz pokruszonego sera. Całość zalewamy śmietaną doprawioną solą i pieprzem. Z solą trzeba uważać, bo ser i boczek są słone. Ja odciąłem nadmiar ciasta na brzegach i wykorzystałem je do zrobienia dekoracyjnych listków, ale nie jest to konieczne. Pieczemy przez 10 minut w piekarniku rozgrzanym do 220 stopni. 




środa, 26 września 2012

Kokosowa beza i 3 miesiące blogowania

Dziś mijają 3 miesiące odkąd założyłem bloga. Minęło strasznie szybko. A do tego bardzo przyjemnie, zwłaszcza że tak wiele osób do mnie zagląda, a nawet korzystają z moich przepisów. Chyba nie ma lepszej nagrody dla bloggera kulinarnego niż wiadomość, że ktoś przygotował moje danie, wyszło mu i smakowało :) Dziękuję Wam za to, że jesteście i motywujecie mnie do wymyślania kolejnych przepisów :)
No to może jeszcze trochę statystyki po tych 3 miesiącach:
- ponad 120 przepisów
- 50 000 wyświetleń bloga
- prawie 2000 komentarzy (wow :D )
- 120 fanów na facebooku (nie licząc innych blogów) i 94 obserwujących bloga
Kurcze, kto by pomyślał, że to się tak szybko rozwinie :) Nie pozostaje mi nic innego niż tylko utrzymywać poziom przez kolejne 3 miesiące ;)

Z okazji tych 3 miesięcy postanowiłem przygotować coś słodkiego. Padło na bezę. Zastanawiałem się, czy mój piekarnik poradzi sobie z bezą. Ciężko w nim regulować temperaturę, bo jest wiekowy, ale okazało się, że poradził sobie całkiem nieźle. Początkowo miała to być Pavlova, ale okazało się, że mam w domu tylko śmietanę 18%, która nie chciała się ubić na sztywno. Wykorzystałem ją jako sos do bezy, która podałem ze świeżą figą. Niestety figa była mało słodka i mało dojrzała, ale to niestety chyba taki urok fig dostępnych w naszych sklepach. Za to kokosowa beza okazała się być pyszna, zdecydowanie lepsza niż tradycyjna beza, więc jeśli ktoś lubi smak kokosa to powinien koniecznie spróbować.

Składniki (1 porcja):
1 białko
2 łyżeczki cukru pudru
1/2 łyżeczki skrobi kukurydzianej/mąki ziemniaczanej
1/2 łyżeczki octu winnego
2 łyżki wiórków kokosowych
50ml śmietanki 18% + łyżeczka cukru
1 świeża figa
 
Przygotowanie:
Białko ubijamy prawie na sztywno, następnie dodajemy cukier i ubijamy na jednolitą, dość sztywną masę. Do gotowej bezy dodajemy skrobię i ocet, ubijamy chwilę, żeby składniki się połączyły. Dodajemy wiórki kokosowe i delikatnie mieszamy. Połowę wiórków zmieliłem w młynku, ale myślę, że nie jest to konieczne. Gotową masę wykładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Z takiej pojedynczej porcji wychodzi beza o średnicy około 10cm. Masy początkowo jest dużo, ale ostatecznie opada i zostaje beza o grubości około 1cm. Pieczemy w piekarniku rozgrzanym do 120 stopni przez 30-35 minut. Następnie wyłączamy piekarnik i zostawiamy bezę do wystudzenia przy uchylonych drzwiczkach. 
Możemy ją podać w formie Pavlovej z bitą śmietaną i owocami lub z owocami i sosem, jest duża dowolność. Naprawdę polecam spróbować kokosową bezę, wbrew pozorom upieczenie bezy nie jest takie trudne, a jest pyszna :)





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...