Na początku przepraszam Was, że od paru dni jest cisza na blogu, ale ten miesiąc u mnie w pracy to jakiś kosmos, do tego stopnia, że nie mam czasu ani siły gotować i wklepywać przepisów. Ale żeby blog nie umarł od czasu do czasu zbiorę się w sobie ;) Dziś mam dla Was risotto ze szpinakiem. Pomysł powstał bardzo spontaniczne podczas zakupów w sklepie. Już miałem sięgnąć po gotową mrożonkę, kiedy zauważyłem mrożony szpinak i przyszło mi na myśl risotto, bo chciałem, żeby było smacznie, ale jednocześnie szybko. Mrożony szpinak zastąpiłem świeżym baby, ale można użyć mrożonego. Byleby to nie była sieczka, a całe liście.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryż. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 14 lutego 2013
środa, 2 stycznia 2013
Risotto z boczniakami
Muszę przyznać, że okres świąteczno-noworoczny wybił mnie z rytmu wyjątkowo skutecznie i mam problem z tym, żeby wrócić do gotowania i wymyślania nowych potraw. Muszę poszukać nowych inspiracji, bo dziś zwiedzając supermarket wyszedłem z torbą makaronu, chlebem i kilkoma jabłkami. Czas na nowe pomysły. A tymczasem przedstawiam Wam mój noworoczny obiad, risotto z boczniakami. Boczniaki nie należą może do najbardziej aromatycznych grzybów, ale bardzo dobrze skomponowały się z prostym risottem.
wtorek, 20 listopada 2012
Dyniowe curry
Wczoraj dodałem przepis na domowe mleczko kokosowe, więc dziś wypadałoby wrzucić przepis na danie z jego wykorzystaniem. Dyniowe curry chodziło za mną właściwie od początku sezonu dyniowego, ale wiecznie mi było do niego nie po drodze. Kiedy jakiś czas temu wstałem rano z wizją, że tak, dzisiaj będzie dyniowe curry, niestety ostatni kawałek mojej dyni miał na ten temat inne zdanie i był już umówiony na randkę z panem śmietnikiem. Później nie miałem dyni, aż w końcu pod koniec sezonu dyniowego udało mi się ukręcić curry z dyni. Jest to wersja wegetariańska, podobnie jak curry z kalafiora, które kiedyś robiłem, ale oczywiście nie ma przeciwwskazań, żeby dodać do niego mięso, np. z kurczaka.
środa, 14 listopada 2012
Pudding ryżowy z białą czekoladą
Ostatnio w sklepie wpadł mi w oko deser ryżowy Belriso. Dawno temu chętnie je jadłem i bardzo lubiłem. Już miałem kupić, żeby przypomnieć sobie dawne smaki, ale pomyślałem, że to przecież żadna filozofia ugotować ryż na mleku i zrobić taki deser samemu. Przy okazji mam pewność co tam jest i mogę sobie pofolgować z dodatkami. Tak powstał ryżowy pudding z białą czekoladą i odrobiną gorzkiej dla wizualnego efektu smug. Porcja jest dość spora, może robić za jedną dużą lub 2 normalne, zależnie od tego jak duży mamy apetyt ;)
czwartek, 18 października 2012
Babeczki ryżowe z mięsem i pieczarkami
Wspominałem ostatnio na moim fanpage'u na facebooku, że w niedzielę bawiłem się w małą firmę cateringową. Przygotowałem 3 przekąski dla uczestników sesji zdjęciowej. Oto pierwsza z nich. Ryżowe babeczki nadziewane mielonym mięsem z pieczarkami. Do zabawy z ryżem zainspirowały mnie ryżowe kulki, które podpatrzyłem na blogu Violi z Fun&Taste. Pomyślałem, że może to być ciekawa alternatywa i faktycznie okazało się to bardzo wdzięcznym materiałem do pracy, no i do tego smacznym :)
Składniki (24 sztuki):
Masa:
400g białego ryżu
100g startego żółtego sera
2 jajka
sól, pieprz
Nadzienie:
400g mielonej wieprzowiny
200g pieczarek
1 cebula
1 jajko
sól, pieprz, suszony tymianek
2 łyżki oleju + olej do wysmarowania foremek
Przygotowanie:
Ryż gotujemy zgodnie z przepisem na opakowaniu lub własną ulubioną metodą. Przed dalszymi czynnościami ryż trzeba przestudzić, ponieważ jest go sporo, trochę to zajmuje. Wystudzony ryż mieszamy z żółtym serem i jajkami, doprawiamy solą i pieprzem.
W czasie, gdy ryż się studzi kroimy cebulkę w drobną kostkę i podsmażamy na oleju. Dodajemy drobno posiekane pieczarki i całość podsmażamy na dość silnym ogniu, żeby pieczarki nabrały złotego koloru, dzięki czemu będą miały bardziej intensywny smak. Doprawiamy solą i sporą ilością pieprzu. Przestudzone pieczarki mieszamy z mięsem i jajkiem. Doprawiamy nadzienie do smaku solą, pieprzem i suszonym tymiankiem.
Foremkę do muffinek smarujemy olejem (moja ma tendencje do przyklejania się). W każdą wkładamy kulkę masy ryżowej, którą następnie formujemy tworząc miejsce na nadzienie. Warto mieć pod ręką miseczkę z wodą, żeby zmoczyć ręce, dzięki czemu masa się tak nie klei. W każdą foremkę wkładamy kulkę mięsnego nadzienia i przykrywamy masą ryżową. Pieczemy przez godzinę w 200 stopniach, aż wierzch babeczek się ładnie zrumieni. Możemy podawać zarówno na ciepło, jak i na zimno.
czwartek, 20 września 2012
Zapiekane curry
Curry ostatnio bardzo mi posmakowało, więc coraz częściej pojawia się na moim stole. Tym razem curry z kurczakiem i kalafiorem, zapieczone z ryżem. Dzięki mniejszej ilości mieszanki curry i dodatkowi mleczka kokosowego nie jest mocno pikantne, za to bardzo aromatyczne, z lekko słodką, kokosową nutą. Dzięki zapiekaniu ryż miał czas, żeby przejść smakiem sosu i przypraw. U mnie po raz kolejny wystąpiły resztki pieczonego kurczaka (aż ciężko uwierzyć ile można z takiego kurczaka zrobić różnych dań), ale można je zastąpić piersią z kurczaka lub mięsem z udek.
Składniki (2 porcje):
150g kurczaka
300g kalafiora (2 różyczki)
1 cebula
1 pomidor
1 płaska łyżeczka mieszanki curry (u mnie domowej)
200ml mleczka kokosowego
sól
oliwa do smażenia
50g białego ryżu
Przygotowanie:
Ryż gotujemy o kilka minut krócej niż podano na opakowaniu. Na oliwie podsmażamy drobno posiekaną cebulę. Jeśli używamy surowego mięsa podsmażamy je przed cebulą. Dodajemy mieszankę curry i podsmażamy przez minutę. Następnie dodajemy obranego, wypestkowanego i drobno pokrojonego pomidora, przesmażamy przez 2 minuty i zalewamy mleczkiem kokosowym. Dusimy przez kilka minut, w razie potrzeby podlewamy wodą, jeśli sos robi się zbyt gęsty. Dodajemy kalafiora i mięso z kurczaka, jeśli używamy gotowanego lub pieczonego, dusimy przez 2-3 minuty i doprawiamy do smaku. W naczyniu do zapiekania układamy warstwę ryżu, na której układamy gotowe curry i zapiekamy w 200 stopniach przez 15-20 minut.
wtorek, 14 sierpnia 2012
Jamajskie curry
Jak pisałem wczoraj, inspiracją do zrobienia domowej mieszanki curry było podpatrzone w programie Łatwe przepisy na wielki apetyt jamajskie curry. Rzadko wykorzystuję przepisy w całości, częściej tylko inspiruję się jakimś składnikiem albo połączeniem smaków. Ale jakoś przepisy z tego programu mi pasują robiłem już kukurydziany chlebek z przepisu Lucindy Scala Quinn, teraz przepis na jamajskie curry. Tak mi się przynajmniej wydaje, że skorzystałem z jej przepisu, bo notatek żadnych nie zrobiłem, korzystałem tylko z tego co mi zostało w pamięci. Curry kojarzy się najczęściej z daniami z dodatkiem mleczka kokosowego, przynajmniej mnie, mimo że wiem, że mogą go być setki rodzajów to mam taki stereotyp w głowie. To mi się spodobało, bo jest proste i nie wymaga wielu ciężko dostępnych składników.
Składniki (1 porcja):
100g mięsa z udek kurczaka (może być pierś)
1 duża cebula
1 pomidor
1 papryczka peperoni
1 ząbek czosnku
1 czubata łyżeczka mieszanki curry
skórka z limonki
sok z połowy limonki
sól
woda
oliwa do smażenia
40g białego ryżu
Przygotowanie:
Mięso kroimy w sporą kostkę, marynujemy w soku z limonki, skórce i soli. W oryginalnym przepisie użyte były całe kawałki udek z kością, mi na pojedynczą porcję lepiej sprawdziło się mięso bez kości. Marynujemy przez 15 minut. W tym czasie cebulę kroimy w grubszą kostkę, drobno siekamy czosnek i papryczkę. Pomidora obieramy ze skórki i kroimy w kostkę.
Na mocno rozgrzanej oliwie podsmażamy kurczaka, żeby złapał trochę koloru, ale nie musi się usmażyć do końca, bo będzie się jeszcze dusił. Podsmażonego kurczaka zdejmujemy z patelni. Wrzucamy cebulę, podsmażamy aż zmięknie. Dodajemy czosnek i przyprawę curry, podsmażamy przez 1-2 minuty. Dodajemy papryczkę i pomidora. Dolewamy kilka łyżek wody, niewiele, tyle żeby danie mogło się dusić. Dorzucamy kurczaka i całość dusimy przez 20 minut. Jeśli używamy kurczaka z kością trzeba dusić dłużej.
Podałem z białym ryżem. Danie wyszło bardzo ostre. Wszystko zależy od tego jaką mieszankę curry mamy, możemy przygotować mniej pikantną lub użyć gotowej ze sklepu. Można też zmniejszyć ilość ostrej papryczki w daniu, ale pamiętajmy, że curry z zasady jest daniem o pikantnym smaku.
Subskrybuj:
Posty (Atom)