Dziś mam dla Was przepis na pieczonego łososia, który od razu jest całym daniem samym w sobie. Pomysł jak zwykle wyewoluował w mojej głowie na raty, bo na początku miało to być zupełnie co innego. Na szczęście dobrnąłem do wersji ostatecznej, bo było pyszne do tego stopnia, że żałowałem, że zrobiłem tylko jedną porcję. Pomysł jest banalnie prosty, wymaga raptem kilku składników i nie ma przy nim dużo roboty, za to bardzo atrakcyjnie wygląda i świetnie smakuje. Pewnie pomysły na świąteczne obiady macie już dawno obstawione, ale może ktoś się skusi na łososia pod pierzynką z puree, naprawdę polecam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koperek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koperek. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 marca 2013
sobota, 9 marca 2013
Ozorki w sosie chrzanowym
Dzisiaj mam dla Was propozycję z gatunku tych, które nie każdemu smakują. Ozorki wpadają do jednego worka z sercami, żołądkami i resztą podrobów, bo nie każdy chce je jeść. Sam podchodziłem do ozorów sceptycznie, uważając że to jakieś paskudztwo i nie będę tego jeść. Do czas aż w końcu ich spróbowałem. Ładnych parę lat temu Jola, moja koleżanka z pracy ugotowała na obiad ozorki. Moja pierwsza myśl była taka, że tego dnia zostanę bez obiadu. Ale spróbowałem i się zakochałem. Od tego czasu ciągle męczyłem ją, żeby na obiad były ozorki ;) Jeśli ktoś nigdy nie jadł ozorków to polecam się skusić, bo pomimo pierwszego mało zachęcającego wrażenia, tak naprawdę jest to bardzo ładny kawałek mięsa, który po ugotowaniu rozpływa się w ustach.
czwartek, 6 grudnia 2012
Klopsiki w sosie koperkowym
Nie pamiętam już kiedy robiłem klopsiki w sosie, bardzo je lubię, ale jakimś cudem od dawna nie gościły na moim stole. Postanowiłem to nadrobić i dzięki temu na moim talerzu wylądowały klopsiki w jednym z bardziej tradycyjnych sosów, czyli koperkowym. Początkowo chciałem zrobić klopsiki wieprzowe, ale ostatecznie w sklepie bardziej zachęcająco wyglądało mięso z indyka, więc są indycze. Pierwszy raz robiłem klopsiki z indyka. Obawiałem się, że mogą być suche, ale mięso z udźca, które kupiłem pod nazwą gulaszowego, okazało się bardzo soczyste i delikatne.
Subskrybuj:
Posty (Atom)