Dziś mam dla Was przepis na pieczonego łososia, który od razu jest całym daniem samym w sobie. Pomysł jak zwykle wyewoluował w mojej głowie na raty, bo na początku miało to być zupełnie co innego. Na szczęście dobrnąłem do wersji ostatecznej, bo było pyszne do tego stopnia, że żałowałem, że zrobiłem tylko jedną porcję. Pomysł jest banalnie prosty, wymaga raptem kilku składników i nie ma przy nim dużo roboty, za to bardzo atrakcyjnie wygląda i świetnie smakuje. Pewnie pomysły na świąteczne obiady macie już dawno obstawione, ale może ktoś się skusi na łososia pod pierzynką z puree, naprawdę polecam :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puree. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą puree. Pokaż wszystkie posty
piątek, 29 marca 2013
poniedziałek, 21 stycznia 2013
Stek w pieprzu z zielonym puree
Ostatnio uznałem, że jem zbyt mało wołowiny. Główną przyczyną tego stanu są zapewne ceny mięsa, które nie zachęcają do tego, żeby codziennie na stole lądował stek. Ale postanowiłem mimo wszystko od czasu do czasu pozwolić sobie na kawałek krowy, zwłaszcza że bardzo lubię wołowinę. Dziś mam dla Was klasyk kuchni francuskiej, czyli steak au poivre. Po naszemu stek w pieprzu, chyba jedna z najprostszych, a zaraz najsmaczniejszych metod przygotowania steku. Do tego, wpisując się w trend zdrowszego i lżejszego żywienia, przygotowałem lekkie puree z zielonych warzyw, zamiast tradycyjnego ziemniaczanego.
Subskrybuj:
Posty (Atom)