Dziś łososia ciąg dalszy. Tym razem w wersji bardziej przystępnej, nie tylko dla amatorów surowizny. Smażony łosoś z sosem z brązowych pieczarek i ricotty. Smakowo wyszło super. Bardzo dawno nie jadłem smażonego łososia, a ten był wyjątkowo delikatny i rozpływał się w ustach. Niestety ricotta zepsuła mi trochę efekt wizualny, bo sos zamiast być gładki i kremowy wyszedł z grudkami. Podejrzewam, że to moja wina, bo nie wymieszałem dokładnie serka z mlekiem, licząc na to, że samo się to zrobi na patelni, ale niestety nie chciało. Ricottę można zastąpić śmietanką, taki był mój pierwotny plan, ale niestety śmietanka nie wytrzymała w lodówce presji czasu ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ricotta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ricotta. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 27 listopada 2012
środa, 7 listopada 2012
Makaron z sosem szpinakowo-serowym
Ostatnio będąc na zakupach (w końcu) nabrałem wielkiej ochoty na szpinak. Już nawet byłem gotowy pod koniec zakupów wrócić do alejki z mrożonkami, aż na stoisku z warzywami ukazała mi się skrzynka pełna świeżego szpinaku. Nie mogłem nie kupić, bo na świeży szpinak w postaci innej niż młode, sałatkowe listki polowałem już od jakiegoś czasu. Testowanie mrożonek będzie musiało poczekać. Przygotowałem go w sposób dość klasyczny jak na szpinak w sosie serowym z dodatkiem czosnku i boczku, a całość z makaronem. Przyznaję też, że po raz pierwszy kupiłem ricottę, bo zawsze mi było do niej nie po drodze. Chyba przede wszystkim dlatego, że nie jestem amatorem białego sera, a obawiałem się, że będzie smakować jak twaróg. Bardzo miło mnie zaskoczyła smakując praktycznie jak słodka śmietanka, aż miałem ochotę wyjeść łyżką na sucho ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)