No to dziś mamy kolejną tartę, nadzianą kiszoną kapustą i pieczarkami. Oczywiście o tej porze roku, jeśli ktoś ma dostęp do świeżych leśnych grzybów to zdecydowanie lepiej użyć właśnie ich. Niestety mi w tym roku nie dane było pochodzić po lesie w poszukiwaniu grzybków, a szkoda, bo bardzo to lubię.
Eksperymentuję też z formami, w których piekę. Metalowa foremka do tarty, w której upiekłem tartę z glazurowaną cebulką i dynią zawiodła moje oczekiwania, bo zapiekła się do tego stopnia, że musiałem ją szorować chyba z 10 minut. Nieprędko zrobię w niej tartę. Tym razem postawiłem na naczynie ceramiczne, lepsze, ale to nadal nie to. Chyba czas się zaprzyjaźnić z silikonem.