Przy okazji przepisu na kurczaka w 5 smakach (klik) wspominałem, że zawsze zostaje mi sporo resztek, które później lubię wykorzystywać do różnych, szybkich posiłków. Oto jeden z nich. Kotleciki oparte przede wszystkim na mięsie z kurczaka i gotowanych ziemniakach. Ostatnio proponowałem ziemniaczane placuszki z rybą (klik), ale jako że nie każdy lubi rybę to dziś alternatywa dla mięsożerców. Przez to, że zawierają dużo sera są dość kaloryczne, ale nikt nie mówi, że musimy je jeść codziennie. Duża ilość sera wpływa też na to, że są delikatne i trzeba uważać podczas smażenia. Ponieważ użyłem resztek z kurczaka w 5 smakach postanowiłem pociągnąć temat azjatycki i tak doprawić kotleciki. Jeśli użyjemy tradycyjnie pieczonego kurczaka polecam zastąpić wschodnie dodatki musztardą dijon, która powinna świetnie podkręcić smak kotlecików.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placuszki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą placuszki. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 17 stycznia 2013
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Placuszki rybne
Wielokrotnie w programach kulinarnych widziałem przepisy na placki rybne. Są bardzo proste i pozwalają świetnie wykorzystać resztki gotowanych ziemniaków. Rybą w takich plackach najczęściej był wędzony łupacz lub solony dorsz. Nie mając dostępu do żadnej z nich postanowiłem wykorzystać mrożone filety z mintaja. W tym przepisie dobrze sprawdzą się mrożone ryby w dużej ilości glazury. Zazwyczaj po rozmrożeniu taką rybę bardzo trudno usmażyć, tak żeby się nie rozpadła, a tutaj i tak będziemy ją rozdrabniać. Wykorzystałem proporcję ryby do ziemniaków 1:1, ale następnym razem wezmę 2 części ryby na 1 część ziemniaków. Świeża ryba nie ma tak intensywnego smaku jak wędzona, więc trzeba jej użyć więcej, żeby głównym smakiem nie były ziemniaki.
niedziela, 29 lipca 2012
Podrabiane bliny z łososiem
Od jakiegoś czasu chodzą za mną prawdziwe bliny z kawiorem. Niestety jakoś nie mogę się za nie zabrać, za to po drodze wymyśliłem wersję podrabianą. Jest dużo szybsza niż oryginalny przepis, bo bazuje na błyskawicznych placuszkach biszkoptowych tylko bez dodatku cukru, za to z solą. Świetnie pasują na śniadanie, przekąskę, a nawet dla niespodziewanych gości. Początkowo chciałem je podać z sosem cytrynowym, który jako pierwszy przyszedł mi do głowy jako dodatek do łososia. Ale z braku cytryny użyłem musztardy, która też świetnie pasuje jako dodatek do łososia.
Składniki (4 placuszki - 2 porcje):
- 1 jajko
- 3 łyżki mąki
- 1/3 łyżeczki soli
- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1 łyżka oleju
- 2-3 łyżki mleka
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka musztardy
- sól do doprawienia sosu
- 100g wędzonego łososia
Przygotowanie:
Placuszki przygotowujemy identycznie jak błyskawiczne placuszki biszkoptowe.
Jogurt mieszamy z musztardą i solą. Powstałym sosem smarujemy przestudzone placuszki (na gorących się rozpłynie) i układamy na nich wędzonego łososia. Użyłem ścinków z łososia przyprawionych bazylią. Można je dostać w większości sklepów, przynajmniej w Warszawie. Są pakowane po 200g i kosztują około 5zł, czyli bardzo atrakcyjnie jak na wędzonego łososia. Połączenie łososia z bazylią może się wydawać nietypowe, ale jest naprawdę bardzo ciekawe.
czwartek, 26 lipca 2012
Błyskawiczne placuszki biszkoptowe
Ostatnio po obiedzie wyjątkowo zachciało mi się czegoś słodkiego na deser. Niestety nie miałem w domu niczego co przemawiało by do mnie na tyle, żeby zaspokoić moją zachciankę. Aż nagle przypomniały mi się placuszki z ciasta biszkoptowego, jakie robiliśmy dawno temu. Są niesamowicie szybkie i dziecinnie proste do zrobienia. Świetnie sprawdzą się jako szybki deser, a nawet gdy wpadną do nas niezapowiedziani goście. Do tego nie wymagają piekarnika i można je zrobić na patelni.
Składniki (4 placuszki):
- 1 jajko
- 3 łyżki mąki
- 1 łyżka cukru
- 2-3 łyżki mleka
- 1 łyżka oleju
- 1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
Przygotowanie:
Wszystkie składniki dokładnie wymieszać. Ciasto powinno mieć konsystencję gęstej śmietany. Na rozgrzaną, ale nie za mocno, patelnię wykładamy łyżką placuszki dowolnej wielkości. Z takiej ilości ciasta wychodzą 4 średniej wielkości placuszki. Spokojnie można zwiększyć ilość ciasta, chociaż uważam, że wtedy można dodać mniej jajek, np. 2 na potrójną porcję.
Smażymy na suchej patelni. Na placuszkach powstają bąble powietrza, bardzo charakterystyczne, widać je na zdjęciach. To oznaka, że placki trzeba przewrócić. Podsmażamy na drugiej stronie dla koloru i możemy podawać.
Całe przygotowanie od początku do zmycia naczyń trwa raptem 10 minut, więc jest to naprawdę błyskawiczny deser.
Połowę placuszków zrobiłem z cynamonem, drugą połowę z rodzynkami. Można dobrać dowolne dodatki lub podać placuszki z dżemem lub bitą śmietaną i owocami. Jeśli lubimy mocno słodkie i będziemy jeść same placuszki to warto trochę zwiększyć ilość cukru.
Subskrybuj:
Posty (Atom)