Dzisiaj mam dla Was propozycję z gatunku tych, które nie każdemu smakują. Ozorki wpadają do jednego worka z sercami, żołądkami i resztą podrobów, bo nie każdy chce je jeść. Sam podchodziłem do ozorów sceptycznie, uważając że to jakieś paskudztwo i nie będę tego jeść. Do czas aż w końcu ich spróbowałem. Ładnych parę lat temu Jola, moja koleżanka z pracy ugotowała na obiad ozorki. Moja pierwsza myśl była taka, że tego dnia zostanę bez obiadu. Ale spróbowałem i się zakochałem. Od tego czasu ciągle męczyłem ją, żeby na obiad były ozorki ;) Jeśli ktoś nigdy nie jadł ozorków to polecam się skusić, bo pomimo pierwszego mało zachęcającego wrażenia, tak naprawdę jest to bardzo ładny kawałek mięsa, który po ugotowaniu rozpływa się w ustach.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrzan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chrzan. Pokaż wszystkie posty
sobota, 9 marca 2013
sobota, 1 grudnia 2012
Chrzanowe paszteciki z żołądków
Jak pewnie zdążyliście zauważyć lubię od czasu do czasu pobawić się w kuchni podrobami. Żołądki, serca czy nawet wątróbka to jednak dość specyficzne produkty i nie każdemu smakują. Sam żołądki jadłem po raz pierwszy dość niedawno. Kupiłem z ciekawości, właśnie dlatego, że nigdy wcześniej ich nie jadłem. Ugotowałem i byłem szczerze zaskoczony tym, jakie to mięciutkie i delikatne mięso. Tym razem postanowiłem pójść o krok dalej i wykorzystać do czegoś ugotowane żołądki. W lodówce leżało ciasto francuskie, więc jakoś od razu do głowy wpadły mi paszteciki. Nie biorąc pod uwagę czasu potrzebnego na ugotowanie żołądków całość jest bardzo prosta i całkiem szybka. Polecam amatorom żołądków, a może skusi się też ktoś, kto nigdy nie jadł :)
sobota, 1 września 2012
Serca w sosie chrzanowym
Od jakiegoś czasu moje myśli krążyły wokół przygotowania serc z kurczaka. Miałem porcję w zamrażalniku, ale jakoś ciągle je omijałem, aż do teraz. Miałem ochotę na gęsty, wyrazisty sos, więc wybór padł na sos chrzanowy. Uwielbiam dodatek chrzanu w sosach. Jak teraz o tym myślę to nabrałem ochoty na ozorki w sosie chrzanowym, danie o którym myślałem, że nie tknąłbym kijem, dopóki nie spróbowałem i się nie zakochałem. Serca zjadłem z kluseczkami, na które przepisu nie będę podawał, bo wyszły trochę nieudane, twardawe i lepiej nie próbujcie robić ich w domu ;)
Składniki (2 porcje):
200g oczyszczonych serc z kurczaka
1 marchewka
500ml bulionu (przyznaje się, że był z kostki)
1 łyżka mąki
1 łyżka śmietany 18%
3 łyżeczki chrzanu
sól
Przygotowanie:
Serca należy oczyścić, czyli usunąć nadmiar tłuszczu i umyć, żeby pozbyć się ewentualnych resztek krwi. Przygotowane serca zalewamy bulionem i doprowadzamy do wrzenia. Jeśli na powierzchni będą się zbierać szumowiny trzeba je zebrać. Do serc dodajemy pokrojoną w plasterki marchewkę i całość gotujemy przez godzinę na wolnym ogniu. Po tym czasie zagęszczamy sos mieszając mąkę ze śmietaną, które następnie stopniowo hartujemy dodając gorący bulion. Zahartowaną masę wlewamy do garnka i doprowadzamy do wrzenia, żeby mąka nie była surowa. Pod koniec gotowania dodajemy chrzan. Ilość zależy od naszych upodobań i tego jak ostry mamy chrzan. Ostatnio nie mogę trafić na chrzan, który miałby kopa, więc musiałem dodać naprawdę sporo. W razie potrzeby gotowy gulasz doprawiamy solą. Możemy podawać z kluskami, ziemniakami, kaszą czy pieczywem, zależnie od tego na co mamy ochotę.
sobota, 21 lipca 2012
Tortilla z szynką i peperoni
Kolejny pomysł na szybką przekąskę z tortillą w roli głównej. Zrobione trochę na zasadzie wygrzebanych składników w lodówce niż przemyślanego przepisu, ale bardzo dobre i szybkie.
Całkiem niedawno odkryłem, że ilość p w peperoni jest ważna. Otóż peperoni pisane przez jedno p dotyczy papryki, zaś pepperoni przez dwa p odnosi się do włoskiej kiełbasy. Zawsze mi to sprawiało problem, bo zamawiając pizzę pepperoni oczekiwałem papryczek, a dostawałem kiełbasę ;) Teraz będę mądrzejszy i będę liczył ilość p w peperoni ;) Dla jasności, w mojej tortilli jest papryka peperoni, lekko pikantna, marynowana, zielona papryczka w długich strączkach.
Składniki (1 porcja):
- 1 placek tortilli
- 3 plasterki szynki konserwowej
- liść sałaty
- kilka plasterków papryki czerwonej
- kilka papryczek peperoni
- łyżka kaparów
- 2 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka chrzanu
- sól
Przygotowanie:
Jogurt mieszamy z chrzanem i solą. Przygotowanym sosem smarujemy tortillę. Szynkę i sałatę (w tym przypadku rzymską) kroimy w paski, układamy na sosie. Dodajemy paprykę, peperoni i kapary. Zwijamy w rulon i podsmażamy na suchej patelni przez 2 minuty z każdej strony, żeby placek ładnie się przypiekł. Przekrajamy na pół pod skosem i podajemy.
Można zrezygnować z kaparów, jeśli nie lubimy. Smak można podkręcić zastępując peperoni marynowaną papryczką jalapeno, która jest dużo ostrzejsza.
Można zrezygnować z kaparów, jeśli nie lubimy. Smak można podkręcić zastępując peperoni marynowaną papryczką jalapeno, która jest dużo ostrzejsza.
niedziela, 1 lipca 2012
Sałatka z sosem chrzanowym
Ostatnio jem dużo sałatek, bo postanowiłem zrzucić parę
nadprogramowych kilogramów. Oczywiście najprościej zrobić sałatkę z vinegretem,
który można przygotować w wielu odsłonach. Ale niestety oliwa, pomimo że jest
zdrowa, jest bardzo kaloryczna, łyżka oliwy zawiera ok. 100 kcal. Dlatego
szukam czasem czegoś na zastępstwo. Tym razem w lodówce wpadł mi w oko słoiczek
z chrzanem, w połączeniu z jogurtem naturalnym stworzył świetny sos, który
idealnie komponował się ze słodkim jabłkiem.
Ale chrzan ma nie tylko świetne właściwości smakowe, jest też bardzo zdrowy. Chrzan to bylina, która rośnie w Polsce od wieków, czasem jest wręcz uważany za chwast. Bez problemu można go znaleźć na polach, ale także w miastach, w ogródkach, a nawet na zwykłych trawnikach. Oczywiście zdrowszy jest taki z wiejskiego pola niż z trawnika tuż przy ruchliwej ulicy. Przyzwyczajeni jesteśmy do używania przede wszystkim korzenia chrzanu. Liści używa się zwykle do kiszenia ogórków, jednak mało kto wie, że młode liście chrzanu nadają się na sałatkę. Chrzan jest świetnym źródłem witaminy C, zawiera też prowitaminę A, witaminy z grupy B oraz sporo potasu. Zawiera wiele substancji o działaniu bakteriobójczym, wyprzedzają go tylko cebula i czosnek, dlatego świetnie nadaje się na przeziębienie. Chrzan używany tradycyjnie jako dodatek do mięs nie tylko poprawia smak. Ułatwia trawienie białek zwierzęcych i usprawnia przemianę materii. Chrzan ma też wiele właściwości, które dawniej powszechnie wykorzystywane były na wsi. Sok z chrzanu dodany do mleka sprawiał, że nie kwaśniało zbyt szybko. Liście chrzanu używane do zawijania przedłużały świeżość masła, a także ryb, mięs i wędlin. Dziś raczej nie będziemy stosować chrzanu do takich celów, jednak nadal warto dodawać kawałek chrzanu do kiszonych ogórków, ponieważ zapobiega ich rozmiękaniu. Podobno kawałki chrzanu rozłożone w spiżarni zapobiegają psuciu się przetworów, zaś okłady z tartego chrzanu pomagają na bóle reumatyczne. Jak widać chrzan ma same zalety, najlepszy jest świeży, ale ze słoika też jest świetny.
Składniki (1 porcja):
- 1/3 główki sałaty lodowej (lub dowolnej innej sałaty lub mieszanka)
- 1 pomidor
- 1/3 jabłka
- 3 łyżki jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka chrzanu
- Sól
Przygotowanie:
Sałatę porwać lub pokroić, pomidora pokroić w kostkę, jabłko
w półplasterki. Jogurt wymieszać z chrzanem i solą. Chrzanu dodać do smaku,
zależnie od tego czy lubimy potrawy ostrzejsze czy łagodniejsze. Całość
wymieszać i zjeść.
Pamiętajmy, żeby używać chrzanu tartego, a nie sosu
chrzanowego. Sos jest delikatniejszy w smaku, a także robiony na bazie
majonezu, więc jeśli zależy nam na ograniczeniu kalorii uważajmy co kupujemy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)