Ostatnio przy okazji babeczek ziemniaczanych z serem w komentarzach padły propozycje, żeby nadziać takie babeczki boczkiem. Pomysł mi się bardzo spodobał, ale oczywiście po drodze wyewoluowało z niego coś zupełnie innego. Postanowiłem zrobić danie bardziej obiadowe, więc padło na babkę ziemniaczaną, która z wierzchu wygląda tradycyjnie, za to w środku kryje mięsną niespodziankę. Udało się bardzo fajnie, babka ziemniaczana sama w sobie może być trochę za mało treściwa na obiad, za to z nadzieniem stanowi kompletny posiłek.
Składniki (3-4 porcje):
Masa:
700g ziemniaków
1 cebula
1 ząbek czosnku
1 jajko
1 łyżka mąki
2 łyżki oleju
sól, pieprz, majeranek
Farsz:
200g mielonej wieprzowiny
50g startego żółtego sera
1 jajko
sól, pieprz, majeranek
Przygotowanie:
Ziemniaki ścieramy na grubych oczkach i dokładnie odciskamy z nadmiaru wody. Do odciśniętych ziemniaków ścieramy cebulę i czosnek (na tarce do ziemniaków, tej z ząbkami). Dodajemy jajko, mąkę, olej i doprawiamy solą, świeżo zmielonych czarnym pieprzem i majerankiem.
Mięso mielone mieszamy z jajkiem, startym serem i przyprawami. Mięso możemy przyprawić wcześniej, żeby przegryzły się smaki, ale nie jest to konieczne.
W naczyniu do zapiekania (użyłem teflonowego, w innym przypadku warto je wysmarować tłuszczem) układamy mniej więcej 2/3 masy ziemniaczanej formując rant wysokości mniej więcej centymetra. Powstałą foremkę wypełniamy mielonym mięsem i przykrywamy resztą masy ziemniaczanej.
Pieczemy przez około godzinę w 200 stopniach, aż wierzch się ładnie zrumieni.