Dziś przepis autorstwa mojej siostry :) Od kilku lat, gdy moja siostra przyjeżdża na urlop robi taką sałatkę, która świetnie się sprawdza jako przekąska czy dodatek do kanapek. Świetnie sprawdzi się też na imprezie, bo jest pożywna i zapobiegnie nadmiernemu upojeniu na pusty żołądek :)
Za pierwszym razem podchodziłem do niej nieufnie, bo mam jakieś mgliste, kiepskie wspomnienia z wczesnego dzieciństwa odnośnie wędzonego kurczaka. Ale okazało się, że wędzony kurczak nie jest taki straszny jak go malowałem. W sałatce mi bardzo pasuje, a czasem nawet podprowadzę kawałek bez niczego, kiedy siostra robi sałatkę.
Składniki (4 porcje):
- 500g wędzonego kurczaka (np. udzików, piersi wystarczy połowa tego)
- pół puszki kukurydzy
- pół czerwonej papryki
- 3 ogórki małosolne (lub kiszone)
- 3 jajka na twardo
- 2 łyżki majonezu
- ewentualnie sól, pieprz do smaku
Przygotowanie:
Mięso z kurczaka trzeba oddzielić od kości i pokroić w niedużą kostkę. Najlepiej sprawdzają się udziki, bo najwygodniej oddzielić mięso od kości. Można użyć wędzonej piersi, która jest droższa, ale wystarczy kupić mniej, bo nie mamy z niej tak dużo odpadu. Paprykę, ogórki i jajka kroimy w kostkę, dodajemy kukurydzę, kurczaka i majonez. Całość mieszamy i ewentualnie doprawiamy do smaku.
Taką sałatkę możemy bez problemu przechowywać kilka dni w lodówce w szczelnie zamkniętym pojemniku.