W końcu dojechała do mnie moja forma na muffinki. Dodatkowo stałem się też posiadaczem 6 silikonowych foremek, które teraz namiętnie testuję. Pierwszego dnia przyszedł czas na słodkie muffinki z dodatkiem nektarynek i białej czekolady. Wyszły pyszne, delikatne i wilgotne, ze słodką nektarynką i trafiającymi się czasem kawałkami czekolady. Próbuję dostosować ilość ciasta, żeby była akurat na 6 foremek, początki są trudne, zamiast 6 wyszło mi 9, ale właściwie nie narzekam, bo były pyszne.
Składniki (9 sztuk):
1 szklanka mąki pszennej typ 650
1/2 szklanki cukru
1 jajko
1/3 szklanki oleju
1/3 szklanki mleka
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
1 nektarynka
50g białej czekolady
Przygotowanie:
Muffinki przygotowuję zawsze w ten sam sposób. Najpierw mieszam w jednej misce suche składniki, następnie w drugiej mokre. Suche dodaję do mokrych i mieszam delikatnie, tylko na tyle, żeby nie było widać mąki. To przepis Nigelli, dzięki delikatnemu mieszaniu muffinki mają okrągły wierzch i nie robią się czubki. Faktycznie tak jest, czasem gdy się spieszę mieszam wszystko razem na szybko i wtedy babeczki rosną z czubkiem. Do gotowej masy wrzucam dodatki i delikatnie mieszam. Przekładam do foremek na 3/4 wysokości i piekę przez ok. 15 minut w 200 stopniach.
Nektarynka i biała czekolada świetnie się razem komponują, a muffinki są długo świeże i miękkie, chociaż trudno stwierdzić jak długo, bo rzadko kiedy mają okazję się uchować :)