Miały być skrzydełka, bo taki jest podstawowy przepis, ale akurat skrzydełek w sklepie nie było. Udziki też są pycha. Nauczyłem się robić skrzydełka na słodko, kiedy pracowałem jako kucharz w pubie. Było to jedno z naszych najbardziej popularnych dań. Nie dziwię się, do tej pory kiedy tam przychodzę zazwyczaj jem skrzydełka. Przepisu oryginalnego podawać nie będę, ale dostosowałem go do warunków domowych, żeby łatwo można go było przygotować we własnej kuchni. Danie jest bardzo proste, a jednocześnie bardzo smaczne.
Składniki (4 porcje):
- 8 udzików (lub po 4-6 skrzydełek na porcję)
- 1kg ziemniaków
- sól, ostra papryka, słodka papryka, majeranek
- 3 łyżki oliwy
- 100ml słodkiego sosu chilli (lub ostrego, wtedy będzie wersja na ostro)
Przygotowanie:
Myjemy i osuszamy mięso. Na blasze lub w dużej formie do pieczenia przyprawiamy mięso solą, paprykami i sporą ilością majeranku, dodajemy oliwę i wcieramy przyprawy w kurczaka. Jeśli mamy czas, możemy je marynować przez około godzinę. Ziemniaki kroimy w kawałki 2x2cm, dorzucamy do kurczaka i solimy. Wstawiamy do piekarnika rozgrzanego do 180 stopni. Pieczemy w sumie około godziny, po 20 minutach warto zajrzeć do kurczaka, gdy się przyrumieni z jednej strony obracamy go. Co jakiś czas mieszamy ziemniaki, żeby się przyrumieniły równomiernie. 15 minut przed końcem pieczenia kurczaka smarujemy sosem chilli rozcieńczonym odrobiną wody. Warto to powtórzyć 3 razy obracając kurczaka. Podczas ostatniego smarowania można też pociągnąć ziemniaki, które nabiorą fajnego, słodkawego posmaku.