piątek, 28 czerwca 2013

Bulion krewetkowy

Dzisiejszy przepis to nie tyle danie samo w sobie, co świetna baza smakowa do innych pysznych potraw. Chociaż oczywiście jeśli ktoś chce, może zjeść sam bulion. Ale uważam, że lepiej sprawdzi się dodając smaku zupie z owocami morza czy risotto z krewetkami. W moim przypadku było to risotto. Ponieważ kupuję krewetki mrożone, surowe w pancerzykach, zawsze po przygotowaniu ich do jedzenia zostają mi pancerzyki. Wiedząc, że mają bardzo dużo aromatu postanowiłem je zbierać, więc każda kolejna potrawa z krewetkami powiększała mój zapas w zamrażalniku. Kiedy w końcu trochę się ich zebrało (myślę, że były to pancerzyki z jakichś 70dkg krewetek), postanowiłem je wykorzystać. Dziś zapraszam na przepis na bulion, a już w weekend postaram się wrzucić przepis na risotto szafranowe z krewetkami, na bazie krewetkowego bulionu.


Składniki (ok. 1l)
pancerzyki z ok. 70dkg krewetek
1-2 łodygi selera naciowego
1/2 dużej marchewki
średnia cebula
pieprz w ziarnach
Przygotowanie:
Pancerzyki krewetek zalewamy zimną wodą (ok. 1,2l) i zagotowujemy. Dodajemy pokrojone w spore kawałki warzywa i pieprz. Jeśli chcemy bulion można posolić, chociaż ja tego nie zrobiłem, bo uznałem, że niesłony bulion pozwala lepiej kontrolować ostateczny smak potrawy, do której się go używa. Całość doprowadzamy do wrzenia i gotujemy przez 20 minut na niewielkim ogniu. Gotowy przecedzamy i możemy wykorzystać do dowolnej potrawy lub zamrozić w porcjach na później. W przeciwieństwie do tradycyjnego, mięsnego bulionu nie trzeba go gotować przez 2 godziny, więc można go łatwo i szybko przygotować w momencie, kiedy akurat będzie nam potrzebny. 


8 komentarzy:

  1. Cześć Tomku, muszę Ci powiedzieć, że zaszalałeś :D Uwielbiam krewetki, zwija mnie jak widzę nawet surowe. Niestety często nie goszczą w mojej kuchni przez ich cenę. Jest porażająca. Gdy człowiek kupuje te tańsze, jakoś baaardzo spada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ceny owoców morza są u nas odstraszające. I niestety, tak jak napisałaś, wyraźnie widać tu jakość idącą w parze z ceną, sam się nadziałem na tańsze, które były wręcz niezjadliwe. Ja mam ten plus, że gotuję tylko dla siebie, więc raz kupiona paczka krewetek starcza mi spokojnie na kilka różnych dań, ale w przypadku, gdy trzeba nakarmić rodzinę to już robi się z tego niestety droga impreza.

      Usuń
  2. Tydzień temu byłam na warsztaatch z ryb i owoców morza u Patryka Dziamskiego. I On robił na skorupach i głowach oliwę krewetkową, która mu potem służyła do polanie i wykończenia potrawy. Był genialny, oprócz oliwy i ziół dodawał jeszcze wino:-)) Bulion też świetna sprawa, zwłaszcza tak jak mówisz do risotto :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oliwa krewetkowa brzmi bardzo ciekawie, z chęcią bym takiej spróbował :)

      Usuń
  3. świetnie wygląda - bardzo chętnie bym skosztowała :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Danie smaczne, ale troszkę nudny kolor ma;)

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas takiej zupy nie dostaniesz.. A kolor jest nieważny, najważniejszy jest smak;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny :) Proszę podpisz się, jeśli komentujesz anonimowo :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...